Pojezierze Gostynińskie jest jednym z najciekawszych turystycznie regionów Mazowsza. Stąd pomysł, żeby przez jego teren przebiegał jeden z międzynarodowych szlaków rowerowych w ramach sytemu EuroVelo.System EuroVelo to 12 europejskich turystycznych tras rowerowych. Ich łączna długość wynosi ok. 60 tys. km, z czego istnieje już 20 tys. km (w większości w Europie Zachodniej). Przez Polskę przechodzi pięć tras EuroVelo: z Irlandii przez Londyn, Berlin, Poznań, Warszawę do Moskwy, z Bretanii we Francji przez Frankfurt, Pragę, Brno, Kraków, Lwów do Kijowa, z Gdańska przez Poznań, Wrocław, Brno do Triestu, z Kopengagi przez Szczecin, Gdańsk, Rygę, Petersburg, Helsinki, Sztokholm do Kopenhagi oraz z Nordkapp w Norwegii przez Helsinki, Tallin, Wilno, Warszawę, Kraków, Belgrad do Aten. Trasy te obsługują daleko dystansową, międzynarodową turystykę rowerową, ale służą także lokalnym społecznościom i regionom. Ich odcinki, przebiegające przez miasta i wsie, powinny obsługiwać lokalny ruch rekreacyjny, umożliwiać bezpieczne wyjazdy weekendowe za miasto oraz regionalną turystykę rowerową.
Na Mazowszu Północnym jeden z odcinków EuroVelo ma przebiegać właśnie w okolicach Gostynina. O tej ważnej idei turystycznej mówił podczas specjalnego seminarium w Gostyninie Marek Zamana, prezes M&Consulting Marketing (brat znanego kolarza zawodowego Cezarego Zamany), autor projektu pn. „Zielony Szlak Rowerowy Mazowsza”. Jego głównym celem jest kompleksowe zagospodarowanie terenów rekreacyjnych i tras rowerowych na terenie województwa mazowieckiego. W zamierzeniu pomysłodawców jest budowa ścieżek i baz rowerowych, jako terenów rekreacyjno-usługowych, co w konsekwencji przyczynia się do rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw, świadczących usługi na rzecz turystyki.
– Pokażemy całe Mazowsze jako zielone płuca Europy – deklarował Marek Zamana. – Każdą drogę i szlak nad Wisłą przejadą nasi cykliści. Wytyczymy profesjonalne trasy rowerowe, które nad Wisłą utworzą widokowy szlak rowerowy. W tym celu musimy jednak zintegrować 20 powiatów i wszystkie gminy, nawet te biedne. Projekt szlaku umieszczą one w swoim planie zagospodarowania przestrzennego. Powstanie „Zielonego Szlaru rowerowego Mazowsza” poprawi gospodarkę regionu, ponieważ wokół działających przez cały rok baz rowerowych (będzie tu można kupić czy wypożyczyć rower, skorzystać z serwisu rowerowego, dostać nocleg) skupi się działalność handlowa i usługowa.
W regionie gostynińskim projekt jest możliwy do realizacji dzięki temu, że zaakceptowało go skupiające kilkanaście gmin Stowarzyszenie Gmin Pojezierza Gostynińskiego. Ale trzeba się spieszyć: do końca 2006 r. powinny powstać rowerowe projekty sieciowe, w innym razie nie będzie można skorzystać z unijnych środków strukturalnych. Zdaniem Wiktora Nowotki, autora koncepcji tras rowerowych na Mazowszu, szlaki EuroVelo nie mogą powstać w próżni: – Najpierw musimy stworzyć infrastrukturę rowerową: wydzielić drogI rowerowe wzdłuż tras samochodowych, dokończyć budowę ścieżek rowerowych kończących się gdzieś w polu, przygotować trasy dla wszystkich grup rowerzystów, przygotować bezpieczne stojaki rowerowe – wymieniał W. Nowotko.
Główną bazą dla rowerowego projektu będzie w Gostyninie planowana budowa ośrodka rekreacyjno-sportowo-balneologicznego – tzw. Term Gostynińskich. Inwestycja Term Gostynińskich składać się będzie z trzech zadań: Centralnego Parku Rekreacji, Rozrywki, Wypoczynku, Turystyki i Balneologii, Zakładu Geotermalnego i tzw. małej obwodnicy (trasa Włocławek – Krośniewice). Nie dziwi więc, że gorącym orędownikiem idei budowy międzynarodowego szlaku rowerowego jest burmistrz Gostynina Włodzimierz Śniecikowski: – Powstanie szlaku rowerowego podniesie konkurencyjność województwa mazowieckiego w zakresie kształtowania postaw prozdrowotnych, przyczyni się do poprawy jakości życia mieszkańców, poprawi warunki turystyki rowerowej. Tego typu kompleksowe projekty będą z pewnością promować region, służyć wypoczynkowi i rekreacji – przekonywał niezdecydowanych.
I jeśli na projekcie Gostynin nie poprzestanie, być może za kilka lat cykliści będą mogli po Pojezierzu Gostynińskim poruszać się tak sprawnie, jak na przykład robią to na wyspie Bornholm, która uznawana jest za rowerowy raj.
(eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze