Oby tak dalej, a Paweł Szkopek, jedenastokrotny motocyklowy mistrz Polski, pochodzący z podpłockiego Dobrzykowa, sięgnie w tym sezonie po swój dwunasty tytuł w karierze. Trzeba przyznać, że nie ma łatwego zadania. Niecałe dwa tygodnie temu miał groźny wypadek na niemieckim torze Oschersleben, na którym odbywała się połączona runda mistrzostw Polski i europejskiego cyklu Alpe Adria. Podejrzewano u niego złamane żebra i pęknięte płuco. Choć lekarze zalecili mu pozostanie w szpitalu na noc na obserwację, Szkopek jeszcze tego samego dnia wypisał się z niego na własne życzenie, ponieważ następnego dnia leciał do Japonii na słynny i legendarny tor Suzuka.
To tu organizowany jest prestiżowy, ośmiogodzinny wyścig motocyklowych mistrzostw świata FIM EWC, Suzuka 8 Hours. Liczący blisko sześć kilometrów tor, który co roku gości także kierowców Formuły 1, to jeden z najbardziej wymagających obiektów na świecie. Sam wyścig odbywa się w środku lata, przy bardzo wysokich temperaturach i wilgotności.
Paweł Szkopek obiekt poznał rok temu. Tym razem, 28 lipca zmieniał się na Yamasze R1 z Brytyjczykiem Jamesem Ellisonem, byłym mistrzem świata FIM EWC i zawodnikiem MotoGP. Reprezentanci słowackiej ekipy Omega Maco Racing, jednej z 62 na starcie, w zmiennych warunkach pokonali ponad 200 okrążeń, czyli blisko 1200 km, jedenaście razy zjeżdżając do alei serwisowej na obowiązkowe tankowania i zmiany opon Dunlop. Jakie to było wyzwanie? Na 62 startujące załogi do mety dotarło tylko 50 zespołów. Szkopek i Ellison zajęli 18 punktowane miejsce.
- Wywalczenie punktów w jednym z najbardziej prestiżowych i wymagających wyścigów motocyklowych na świecie to dla mnie ogromny sukces. Przylecieliśmy do Japonii ze skromnym zapleczem, podczas gdy czołowe zespoły na start tutaj wydają więcej, niż niektóre ekipy na pełen sezon startów w mistrzostwach świata Superbike, więc byliśmy jak Dawid w walce z Goliatem, ale daliśmy radę. Jazda w upale, szczególnie w obliczu mojej niedawnej kontuzji, była bardzo wymagająca fizycznie, z kolei na finiszu spadł deszcz i było bardzo niebezpiecznie, ale zachowaliśmy zimną krew, nie popełnialiśmy błędów i dowieźliśmy do mety ten niesamowity wynik - mówi Paweł Szkopek.
Mistrz spełnił więc swe marzenia, sprawdził formę i umiejętności, a już w połowie sierpnia wystartuje w Poznaniu w piątej rundzie motocyklowych mistrzostw Polski. Obecnie z przewagą prowadzi w klasyfikacji generalnej klasy Superbike. Czy będzie 12 tytuł w karierze?
BeeS
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze