Reklama

Szkoła przez internet

31/03/2020 12:10

Pierwszy, obowiązkowy dzień zdalnego nauczania w płockich szkołach był dużym wyzwaniem. Dla uczniów, rodziców i nauczycieli. Na nasze internetowe pytanie „kto pierwszy padnie?” w materiale informującym o zdalnych lekcjach rodzice odpowiadali, że padnie i system, i rodzice. A w komentarzach pod materiałem tak opisywali rzeczywistość pierwszego dnia: „...otwarcie wiadomości od nauczyciela ma być potwierdzeniem obecności na zajęciach... Nam się to udało ok. 14-tej, bo mobidziennik nie działał. I nie chciał współpracować, przeciążenie w internecie jest takie, że do 16-tej nic nie działa jak powinno... Nie jesteśmy w stanie tego opanować. I jak dziecko w klasie IV ma sobie dać z tym radę, kiedy rodzic jest w pracy? Jak?”. Kolejna z mam pisała: „...coś wiem na ten temat jak wracam z pracy i mam dziecko w 2 i 8 klasie. Nie będzie obiadu... Posprzątane... Bo trzeba usiąść do lekcji... A i ja też chodzę do szkoły”.

awieszające się systemy, nie wytrzymujące pod naporem ilości użytkowników dzienniki elektroniczne, padające serwery i sfrustrowani nauczyciele, rodzice, dzieci. Kłopoty ze sprzętem i systemem. Tak u sporej liczby osób wyglądał pierwszy dzień odrabiania lekcji. Płock, tak jak i inne miasta w kraju, nie odbiegał od tej normy. 

Prezydent Płocka: będą komputery dla uczniów
Ale w całej informacji nie zabrakło także i pozytywów. Takich jak informacja od prezydenta Płocka Andrzeja Nowakowskiego o tym, że płockie szkoły pomogą uczniom, którzy nie mają komputerów w domu. Do tematu obowiązkowego zdalnego nauczania prezydent Nowakowski odniósł się podczas środowego (25 marca) spotkania online z mieszkańcami. – Dziś wracamy na zupełnie innych zasadach do nauki. Trzeba się do niej przykładać, bo przed uczniami egzamin ósmoklasisty, egzamin maturalny. Kryzysowa sytuacja wymaga także wyjątkowych działań, a te mają przede wszystkim inspirować uczniów do tego, żeby wyruszyli tam, gdzie to możliwe, za swoją pasją. Apeluję o odpowiedzialność, zrozumienie i cierpliwość, a także o wsparcie od rodziców – mówił prezydent Nowakowski.
W czasie rozmowy prezydent Płocka nawiązał do kwestii braku komputerów w domach niektórych uczniów. – Jeśli uczeń ma problem z komputerem, płockie szkoły będą je udostępniały uczniom. Taka możliwość będzie za zgodą dyrektorów. I takie informacje trzeba do nich kierować. Już dziś są gotowi tego rodzaju wsparcia    udzielać – informował prezydent Płocka.
Wśród ogromnego napięcia wsparciem uczniom i rodzicom służyli nauczyciele. Między innymi w wysyłanych do nich informacjach. Taką między innymi do rodziców przekazała Dorota Dądzik, nauczyciel w Szkole Podstawowej nr 11 w Płocku. – Bardzo proszę być wyrozumiałym dla swoich dzieci. Jeśli nie będą potrafiły wykonać danego zadania lub ćwiczenia, a państwo nie będziecie w stanie mu pomóc, uczeń uzupełni pracę po powrocie do szkoły pod moim kierunkiem.

Reklama

Padły platformy, nie można było przesłać zadań
Środa była pierwszym dniem obowiązkowego nauczania. Nauczyciele postawili na różne możliwości, aby sobie, uczniom, rodzicom jak najbardziej umożliwić pracę. Począwszy od kontaktu przez dziennik elektroniczny, poprzez informacje publikowane na stronach internetowych szkół. Ale także kontakt przez komunikatory takie jak skype czy messenger. Jaką formę pracy wybrali dyrektorzy płockich i podpłockich szkół? I jak oceniali nową formę pracy w nowych realiach?
Dorota Dądzik nauczyciel w Szkole Podstawowej nr 11 w Płocku i zarazem wykładowca w Mazowieckiej Uczelni Publicznej o nowej formule nauki mówi: – W piątek prześlę swoim wychowankom list, w którym napiszę, jak bardzo za nimi tęsknię oraz postaram się zmotywować ich do uczenia się poza szkołą. Cały czas mamy ogromne wsparcie ze strony dyrektora Macieja Karczewskiego – mówi Dorota Dądzik.
W płockiej SP 11 materiały dla uczniów nauczyciele przesyłali już od 12 marca. I już wtedy w zespołach samokształceniowych opracowali wstępny zestaw prac. W szkole przeprowadzono wśród uczniów opracowaną przez dyrektora szkoły anonimową ankietę dotyczącą tego, czy uczniowie mają dostęp do internetu. Dyrektor na bieżąco informował i informuje rodziców o podjętych decyzjach związanych z nauczaniem na odległość. Od 25 marca w szkole rozpoczęto realizację nauczania z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość według harmonogramu przekazanego przez dyrektora. Jaki był pierwszy dzień pracy zdalnej? 
– Padło wiele platform edukacyjnych, były problemy z zalogowaniem się do dziennika elektronicznego. A w związku z tym nie można było przesłać materiałów – opisuje sytuacje z pierwszego dnia nauki zdalnej Dorota Dądzik.

Skuteczniejsze podręczniki i zeszyty ćwiczeń
Dorota Dądzik, podobnie jak i wielu innych nauczyciel podkreśla, że najprostszym i najskuteczniejszym rozwiązaniem na dziś jest korzystanie z zadań zamieszczonych w podręcznikach i zeszytach ćwiczeń. Dlaczego? 

Reklama

 

Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
Działamy i piszemy dla Ciebie.  W czasie utrudnionego dostępu do punktu sprzedaży gazet pomóż nam przetrwać pandemię koronawirusa.

Teresa Radwańska-Justyńska
fot. www.pixabay.com

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości