Rozmowa ze Stanisławem Nisztorem, prezesem płockiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego
Jednak stacjonarnie w szkole od września. Czy to dobra decyzja?
Nie mamy wyboru. Według resortu edukacji i rządu rok szkolny musimy rozpocząć w formie stacjonarnej. Moim zdaniem powrót do szkół powinien być uzależniony od stanu epidemicznego na danym terenie. Jeżeli szkoła lub placówka oświatowa znajduje się w strefie żółtej lub czerwonej, automatycznie nauka powinna odbywać się hybrydowo lub zdalnie.
Z jednej strony sytuacja epidemiologiczna i wymogi sanitarne, a z drugiej możliwości techniczne w szkołach. Czy dyrektorzy szkół mieli wystarczająco czasu, aby przygotować się na pandemiczny początek roku?
W okresie wakacji dyrektorzy i nauczyciele uczestniczyli w wielu szkoleniach. Uwzględniając bazę lokalową oraz liczebność uczniów opracowali procedury i regulaminy, które pozwolą na bezpieczny powrót uczniów i pracowników oświaty do szkoły. Nauczyciele i pracownicy niepedagogiczni zostaną zaopatrzeni w środki ochrony osobistej. Natomiast płocki samorząd przygotował propozycje rozwiązań organizacyjnych w zakresie bezpiecznego pobytu w placówkach oświatowych.
Mimo wszystko pojawiają się mocne glosy, że szefowie szkół zostali obarczeni zbyt dużą odpowiedzialnością, a przedstawione przez ministerstw i GIS wytyczne są mało precyzyjne.
Tak, w ocenie ZNP przedstawione przez GIS, MZ i MEN wytyczne sanitarne są nieprecyzyjne i zbyt ogólnikowe. Resort edukacji dopiero 11 sierpnia przekazał do konsultacji pięć rozporządzeń covidowych, dając dyrektorom i związkom zawodowym 14 godzin na złożenie uwag do projektów. Tak naprawdę zabrakło prawdziwego dialogu ze stroną społeczną. Nie przygotowano żadnych rozwiązań systemowych, a całą odpowiedzialność przerzucono na dyrektorów i organy prowadzące. W obecnej sytuacji nie jesteśmy wystarczająco przygotowani na nagły wzrost zakażeń. Próbujemy ratować sytuację, przesłaliśmy do premiera 12 propozycji zwiększających bezpieczeństwo nauki i pracy w szkołach i placówkach oświatowych w czasie pandemii. Oczekujemy od MEN i rządu rzeczywistych działań wspomagających szkoły i organy prowadzące w realizacji zadań dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych m.in. przesiewowego testowania, zapewnienia masek z filtrem, środków czystości, pieniędzy dla oświaty na pokrycie rosnących kosztów w czasie pandemii, dostępność szczepionek przeciw grypie dla pracowników oświaty.
Powrotu do szkół boją się rodzice, ale też i nauczyciele. Czy za tymi obawami nie idzie ryzyko, że zabraknie nauczycieli?
Wielu nauczycieli obawia się powrotu do szkoły ze względu na własny stan zdrowia i rozważa możliwość skorzystania z urlopu dla jego poratowania. Sytuacja jest dynamiczna, wszystko będzie zależało od stanu epidemicznego na naszym terenie. Nauczyciele z grupy ryzyka liczą na realizację postulatów ZNP w zakresie testowania oraz zapewnienia środków ochrony osobistej. Cała społeczność szkolna musi dostosować się do nowych warunków pracy oraz przestrzegać procedur. Liczymy na wsparcie rodziców na każdym polu. Zdrowie wszystkich jest dla nas najważniejsze.
Jeżeli zaszłaby konieczność ponownej zdalnej nauki, to pana zdaniem jesteśmy wszyscy na to gotowi?
Szkoły przygotowują się pod względem technicznym na każdą formę pracy – hybrydową i zdalną. Mamy doświadczanie w tym zakresie, dlatego zależy nam na usprawnieniu pracy i poprawie jakości kształcenia. Wdrażane są platformy edukacyjne i nowe metody pracy. Liczymy na doposażanie szkół w niezbędny sprzęt komputerowy i szeroki dostęp do internetu.
Dziękuję za rozmowę
Teresa Radwańska-Justyńska
fot. archwum ZNP
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze