Podczas pierwszej sesji nowej rady powiatu w Gostyninie (27 listopada br.) radny senior Jan Gospodarowicz zaraz po złożeniu przez radnych roty ślubowania zarządził przerwę w obradach. Jeśli potrwa ona dłużej niż 3 miesiące, powiatowi grozi zarząd komisaryczny. W ten sposób radni PiS i KWW Siemowit IV zademonstrowali, że nie życzą sobie starosty i przewodniczącego ze zwycięskiej koalicji: PSL, Gostynińskiej Wspólnoty Samorządowej i Samoobrony RP. Zaczęło się spokojnie. Siedemnastu radnych powiatowych najpierw z rąk sędziego Włodzimierza Ogłodzińskiego – przewodniczącego komisji wyborczej, odebrało zaświadczenia o powołaniu na radnego. Potem wszyscy złożyli ślubowanie. Włodzimierz Śniecikowski z Gostynińskiej Wspólnoty Samorządowej (ponownie wybrany na burmistrza Gostynina) i Jan K. Krzewicki z PSL (ponownie wybrany na wójta gminy Gostynin) odmówili jego złożenia, ponieważ wybrali swoje poprzednie stanowiska: – Nie rozumiemy, czemu panowie Śniecikowski i Krzewicki odebrali zaświadczenia o powołaniu na radnych, skoro wiedzieli, że nimi nie będą? Czemu nie złożyli wcześniej koniecznej rezygnacji? – zastanawia się Marian Pagórek z PiS. – Ich postępowanie sprawiło, że nie doszło do utworzenia między nami koalicji. Z wyjaśnień M. Pagórka wynika, że uchwały mogły być podejmowane jedynie przy 9 głosach „za”. Tymczasem po wycofaniu się tych dwóch radnych, niejako samoczynnie koalicję utworzyło 4 radnych PSL, 3 radnych GWS i jeden radny Samoobrony. Opozycją stało się 4 radnych PiS wraz z 3 radnymi „Siemowita IV”. I jednym i drugim zabrakło więc głosów do tego, żeby móc podejmować ważne uchwały. Obrady prowadził radny senior Jan Gospodarowicz z PiS, więc gdy się okazało, że do porozumienia nie dojdzie, zarządził przerwę w obradach: – Ogłaszając przerwę bez poddania tego wniosku pod głosowanie, przekroczył swoje kompetencje. Poza tym nie podał czasu wznowienia obrad rady powiatu – uważa starosta poprzedniej kadencji Jan Baranowski. – Nie miał podstaw prawnych do takiego postępowania, zwłaszcza że wniosek o przerwę zgłosili radni klubu „Siemowit IV”, a ten nie został jeszcze zarejestrowany. Opozycjoniści uważają jednak, że postąpili zgodnie z prawem. Mówią, że wniosek został zgłoszony nie przez klub, ale przez radnych KWW „Siemowit IV”. Poza tym: – Koalicjanci przyszli na sesję z wybranym w swoim gronie starostą, przewodniczącym i wiceprzewodniczącymi rady powiatu. Chcieli ich wyciągać, jak asy z rękawa. A my popsuliśmy im szyki – komentują radni z „Siemowita IV”. Starostą miał ponownie zostać Jan Baranowski z PSL, a przewodniczącym rady powiatu Piotr Bombała z GWS. W tej sytuacji koalicjanci wystosowali do opozycjonistów pismo z prośbą o podanie daty i godziny końca przerwy. Czekali na nie do godz. 17.30, po czym rozeszli się do domów. Starosta J. Baranowski dość dowcipnie przekonuje, że opozycja ogłosiła liberum veto i blokuje pracę rady powiatu: – Przecież każdy ma prawo zgłaszać kandydatury do zarządu powiatu, nie można zrywać obrad sesji tylko dlatego, że jest się w opozycji. A poza tym ktoś przegrał, ktoś wygrał i trzeba się z tym pogodzić. Nie można narażać powiatu na straty finansowe – dodaje. – Czy kolejny raz mają być wydane publiczne pieniądze dla zaspokojenia ambicji niektórych radnych? Czy wyborcy dla partykularnych interesów muszą być angażowani w wybory? Opozycjoniści przekonują, że nie mogliby ogłosić przerwy, gdyby doszło już do wyboru przewodniczącego rady powiatu. To był ostatni moment, żeby zademonstrować swoją niezgodę na „stary porządek”: – Koalicjanci uniemożliwili nam zakończenie przerwy. W pewnym momencie doszło do tego, że z sali wyszli radni z PSL – GWS oraz obsługa sesji, bo o 15.30 pracownicy starostwa kończyli pracę. Zostaliśmy w sali sami, mając nadzieję, że uda się jeszcze dojść do porozumienia. Sytuacja jest patowa, ale ta przerwa chroni nas przed zarządem komisarycznym – twierdzi M. Pagórek. Nie pomogły mediacje przewodniczącego gostynińskiej Samoobrony Karola Podleśnego – gdy oddawaliśmy ten materiał do druku, przerwa wciąż trwała. (eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze