W ostatnim meczu 27. kolejki Wisła pokonała 3:2 Górnika Zabrze. Na listę strzelców wpisali się: dwukrotnie Łukasz Sekulski oraz Krzysztof Kubica, który zapisał gola na konto Nafciarzy. Dla gości trafiali: Alasana Menneh i Lukas Podolski.
Drugi kwadrans meczu w wykonaniu Wisły Płock wkrótce może stać się legendarny, podobnie jak wcześniej twierdza Płock. Między 16. a 30 minutą spotkania Nafciarze w tym sezonie strzelili osiem goli. Po meczu z Górnikiem, ta liczba urosła do 9 trafień. Swoje „pięć minut” Górnicy mieli między 15 a 17 minutą, kiedy to szalał Lukas Podolski. Najpierw popisał się strzałem mocnym, choć niecelnym, po chwili Piotr Krawczyk strzelił idealnie w światło bramki, w której stał na posterunku Krzysztof Kamiński, a wreszcie ponownie Podolski trafił w poprzeczkę, a próbował dobić z metra Krawczyk. Piłkarze Wisły przyglądali się próbom rywali, a sami zaatakowali wtedy, gdy goście myśleli, że w drugim kwadransie spotkania bramki Nafciarze nie strzelą. Tymczasem po pierwszej akcji na polu karnym rywala, po podaniu Mateusza Szwocha, Łukasz Sekulski zachował się jak profesor, który wykorzystał dogodną sytuację i otworzył wynik w 30. min. Siedem minut później strzelał głową na bramkę Adam Chrzanowski, ale gola trzeba było zapisać na konto Krzysztofa Kubicy, który również głową przedłużył lecącą piłkę i ta wpadła do siatki. Druga połowa zapowiadała się emocjonująco. Wisła prowadziła 2:0, ale od 3 grudnia i meczu 17. kolejki, płocczanie nie strzelili bramki w drugiej połowie. Tym bardziej ucieszyła kibiców bramka zdobyta w 69. min przez Sekulskiego. Stało się to po niesamowitym naporze gości, chwila nieuwagi rywali i Wisła prowadziła 3:0. Niestety w 71 min. wreszcie piłka strzelona przez gości trafiła do siatki Kamińskiego, a wynik ustalił w doliczonym czasie gry Lukas Podolski. Wisłą po meczu zamykającym 27. kolejkę i świetnym widowisku, awansowała na 6. miejsce w tabeli Ekstraklasy.
Jol.
Fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze