Grupa rodziców uczniów z Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Blichowie (gm. Bulkowo) jest przerażona. Powód – w szkole jest świerzb. Dyrektor szkoły uspokaja, że był jednostkowy przypadek i że „nie ma sprawy świerzbu”.
Część rodziców uczniów z Blichowa jest poważnie zaniepokojona. W liście do Tygodnika Płockiego informują, że w szkole jest świerzb, zarażonych jest kilka rodzin, a dzieci z tych rodzin chodzą normalnie do szkoły. Twierdzą, że ta sytuacja trwa od dłuższego czasu, a im o tym nie powiedziano. „Gdy już nie dało się utrzymać tajemnicy, to zostaliśmy poinformowani o sytuacji i rozdano nam ulotki. A przecież takie informacje możemy znaleźć w Internecie. Oczekujemy czegoś innego. Jak można narażać nasze dzieci na kontakt z osobami chorymi? Przecież to bardzo zaraźliwa choroba” – piszą do nas z prośbą o pomoc.
Twierdzą, że niedoleczone dzieci chodzą do szkoły. Natomiast swoje, przed feriami, przestali do niej posyłać. Uważają, że dyrekcja szkoły nic nie robi z tym problemem.
Dyrektor ZSO w Blichowie, Joanna Grzywińska-Dybek stara się uspokoić sytuację. – To był incydent. Przed feriami było jedno zachorowanie – mówi. I dodaje, że szkoła podjęła odpowiednie działania, aby rozwiązać problem.
Były lekcje poglądowe z uczniami. Na zebraniu rodzice zostali poinformowani o sytuacji, otrzymali ulotki, były wskazania, aby nie posyłać do szkoły niedoleczonych dzieci. Szkoła współpracuje z Sanepidem. – Obecnie szkolna pielęgniarka systematycznie kontroluje uczniów. W tym momencie nie ma sprawy świerzbu – przekonuje Joanna Grzywińska-Dybek.
(gsz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze