Studenci z Filii PW w Płocku wraz z uczniami Małachowianki zostali przyjęci do prac naukowo - badawczych przy eksperymencie NA61 w CERN w Genewie. Cieszą się, bo praca samodzielnego studencko - uczniowskiego zespołu w eksperymencie NA61, z najwybitniejszymi fizykami z całego świata, to ewenement w skali światowej. W największym światowym laboratorium jądrowym płocczanie, pracujący pod kierunkiem dr hab. Janusza Kempy, będą odpowiedzialni za przygotowanie oryginalnych, nowych programów graficznych w wersji 2D i 3D. Posłużą one do analizy wyników doświadczalnych oddziaływań jądrowych jądro – jądro wysokich energii. Badania te to kolejny krok nauki, mający na celu poznanie własności plazmy gluonowo – kwarkowej. Wpisują się one w cały zespół prac poszukujących ciemnej materii.
Jak wielkie znaczenie ma dla płocczan udział w eksperymencie? – Ogromne. My widzimy tylko około 5% całej materii Wszechświata, pozostałych 95% praktycznie nie znamy. CERN szykuje się właśnie do największego wyzwania, jakiego nie znała fizyka: w ciągu najbliższych lat podjęta zostanie próba zrozumienia przez człowieka świata i materii, która ten wszechświat wypełnia. W ciągu dwóch lat ruszy w Wielkim Zderzaczu Hadronów (LHC) nowy eksperyment: FASER. Centralną jego częścią będzie multidetektor, mający na celu poszukiwanie długożyciowych cząstek powstających w zderzeniach jądrowych, które mogą być sygnałem powstawania ciemnej materii. Zbieranie danych z tego multidetektora rozpocznie się w LHC w 2021 roku. Jednocześnie prowadzone są w CERN-ie prace nad gigantycznym akceleratorem zderzeniowym Future Circular Collider (FCC), który będzie miał nowy, czterokrotnie dłuższy tunel. Dawać będzie sześciokrotnie większą energię. Musimy znaleźć ciemną materię! Musimy lepiej zrozumieć Wszechświat i nas samych! Studenci i uczniowie z Płocka będą uczestniczyć zatem w małym kawałeczku pracy pasjonującej dla całej ludzkości – mówi dr hab. Janusz Kempa, szef płockiej grupy, wykładowca płockiej Filii Politechniki Warszawskiej i opiekun działającego tu Koła Informatycznego „ENIGMA”. Czym konkretnie się zajmą? Powstanie płockiego zespołu to w pewnym sensie zasługa wygranego w 2016 roku przez uczniów Małachowianki konkursu BL4S organizowanego corocznie przez CERN. Nasze bieżące zadanie ma czysto informatyczny charakter. Zajmujemy się przygotowaniem nowych, oryginalnych programów graficznych pozwalających wizualizować trajektorię cząstek powstających w oddziaływaniach jądrowych. – Od marca do końca września pracujemy nad grafiką w wersji 2D i 3D. Programy w tych wersjach pozwolą na przyspieszenie procesu poszukiwań korelacji między cząstkami produkowanymi w oddziaływaniach jądrowych. To, co przygotujemy, będziemy musieli przedstawić na tegorocznym spotkaniu całej Kolaboracji NA61. I przedstawione wyniki musimy obronić. A to nie będzie takie łatwe na forum złożonym z najlepszych fizyków eksperymentu NA61! Będzie to pierwsze „zderzenie” dla naszych młodych studentów i uczniów z realiami pracy z wybitnymi fizykami – mówi dr Janusz Kempa.[ads2] Można zapytać, biorąc pod uwagę koszty, czy warto tak dużo inwestować w prace, które mają czysto naukowy charakter? Otóż można, a nawet trzeba. Nowe prace doświadczalne, jak mówi Janusz Kempa, są punktem wyjścia do tego, by w przyszłości wykorzystać ich wyniki gdzie indziej. Gdzie? Na przykład w tworzeniu nowych technologii potrzebnych w medycynie. Dzisiejsze tomografy, rezonanse magnetyczne mają średnio 1.5 tesli indukcji B pola magnetycznego. Jeżeli ruszy eksperyment FCC w CERN-ie, to potrzebna będzie do tego eksperymentu nowa technologia wytwarzania silniejszych pól magnetycznych. A to oznacza między innymi, że będziemy mogli wykorzystać technologie opracowane dla CERN-u i zbudować lepsze, mające większą rozdzielczość, tomografy komputerowe i rezonanse magnetyczne. Dla ratowania ludzi i ich zdrowia.
Komentarze