Tegoroczna maturzystka Beata Tomczyk – uczennica IV Liceum Ogólnokształcącego w Zespole Szkół nr 1 z Oddziałami Integracyjnymi w Płocku została finalistką 27. edycji Olimpiady Filozoficznej w Warszawie. – Zdobycie tytułu finalisty olimpiady wymaga wieloletniej, systematycznej pracy intelektualnej, jednak warto podjąć ten wysiłek, gdyż po drodze spotyka się wspaniałych ludzi, dzięki którym zaczynamy dostrzegać, że świat leży nam u stóp – mówi Beata.
Beata Tomczyk pochodzi z maleńkiego, urokliwego Korzenia. Przyroda inspiruje ją do twórczego postrzegania świata i filozoficznych poszukiwań, które swoje odzwierciedlenie znajdowały w tekstach publikowanych na łamach szkolnego miesięcznika. Przez ostatnie dwa lata była jego redaktorką, ukazywała życie szkoły i płockiego środowiska społeczno-kulturalnego. Zwieńczeniem jej nauki w liceum był brązowy medal otrzymany za osiągnięcia w nauce. – Zdobycie tytułu finalisty wymaga systematycznej pracy intelektualnej. Zazwyczaj pojawiają się też niespodziewane trudności techniczne i dyspozycyjne, toteż przygotowanie wymaga hartu ducha, wielkiego zaangażowania i wytrwałości – mówi Beata. – Mnie pomogli różni spotkani po drodze życzliwi ludzie. Nie łatwo było zdobyć potrzebne materiały. Oprócz wizyt w Bibliotece TNP, książek trzeba było szukać w Bibliotece Uniwersyteckiej w Warszawie. Wskazówek udzielali nauczycielka prowadząca – Małgorzata Ogonowska, Paweł Niewinowski, dr filozofii przyrody wykładający w Wyższym Seminarium Duchownym, oraz ksiądz Andrzej Krasiński z płockiej Kurii, który w obliczu trudności technicznych podarował Beacie komputer, żeby mogła napisać esej filozoficzny.
Jak wygląda udział w Olimpiadzie? Eliminacje są trzyetapowe. Na etapie szkolnym uczeń pod kierunkiem nauczyciela przygotowuje esej filozoficzny na jeden z wybranych tematów. Sprawne napisanie eseju jest niezmiernie ważne, gdyż w trzecim etapie olimpiady jest on przedmiotem filozoficznego dyskursu. Beata Tomczyk pisała pracę na temat istoty przeżycia duchowego w starożytności i w średniowieczu. Praca „Filozofia jako ćwiczenie duchowe. Praktyczny wymiar filozofii w starożytności i średniowieczu” została zakwalifikowana przez komisję w Warszawie, po czym odbyły się eliminacje okręgowe, polegające na napisaniu testu sprawdzającego wiedzę filozoficzną oraz wypracowania na wybrany temat. W finale egzamin polegał na prezentacji eseju szkolnego i rozmowie dotyczącej pracy oraz na interpretacji tekstu, w przypadku Beaty – Epikura. Dotyczył on lęków człowieka: wobec śmierci, cierpienia i woli sił nadprzyrodzonych. Beata dyskutowała o istocie przeżycia duchowego u sceptyków oraz relacji między duszą i ciałem u św. Augustyna.
Do finału Olimpiady Filozoficznej po trudnych kilkustopniowych eliminacjach zakwalifikowało się z całej Polski 135 osób. Są wśród nich uczniowie najlepszych liceów w Polsce: ze Szczecina, z Bielska-Białej, Łodzi i Warszawy, w których funkcjonują ośrodki profesjonalnie przygotowujące do olimpiady. Tytuł finalisty daje wymierne korzyści – uczeń automatycznie uzyskuje 100% punktów na maturze rozszerzonej z filozofii, co znacznie ułatwia studiowanie na kierunkach takich jak: filozofia, prawo, socjologia i innych, nie tylko humanistycznych w całej Polsce. Ponadto w tym roku Uniwersytet Jagielloński, chcąc zgrupować zdolnych, ambitnych studentów oferuje olimpijczykom możliwość studiowania na piętnastu wydziałach oraz na studiach międzywydziałowych: od nauk humanistycznych, medycznych, przez przyrodnicze, aż po nauki ścisłe. Laureatom i finalistom olimpiad proponuje m.in. stypendium na start z Rektorskiego Funduszu Stypendialnego.
Do olimpiady przygotowała Beatę Małgorzata Ogonowska, nauczycielka języka polskiego, filozofii i etyki w IV LO im. Bolesława Krzywoustego w Płocku, która uważa, że zajęcia filozoficzne są niezwykle ważne w rozwoju młodych ludzi, przydają się do budowania prawidłowych relacji, pomagają zrozumieć siebie i drugiego człowieka. – Człowiek jest istotą wolną, tymczasem na co dzień mamy do czynienia ze zniewalającą manipulacją w mediach, w przestrzeni publicznej, w zakładach pracy – uważa Małgorzata Ogonowska. – Człowiek, zwłaszcza młody, nie potrafi sobie poradzić sam. Potrzebuje nauczycieli – mistrzów oświetlających mu drogę. Sens humanistyki zasadza się na szacunku niezbędnym do godnej egzystencji, szczególnie współcześnie wobec zagrożeń wynikających z relatywizmu etycznego. Zawiera się też w tym, że nie można drugiego człowieka postrzegać cynicznie, manipulując nim i traktując go instrumentalnie jako środek do realizacji swoich partykularnych celów. Filozofia uczy przyzwoitości, zaś przyzwoite zachowania składają się na szlachetne życie – podsumowuje.
(ber) (lesz)
+ fot.
Beata Tomczyk
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze