Reklama

Sufit z widokiem na niebo

14/01/2004 11:38
Dla siedemdziesięcioletniej Janiny K., która mieszka w jednej z prywatnych kamienic przy ulicy Grodzkiej w Płocku, kilkanaście ostatnich tygodni jest koszmarem. Codziennie zastanawia się, czy nagle, znienacka nie spadnie, tym razem na nią kolejny fragment sufitu. - Najgorzej jest wtedy, gdy pada deszcz albo śnieg. Proszę zobaczyć, po ostatnich opadach jeszcze nie powysychały plamy na ścianach. Dywan i zasłony praktycznie nadają się do wyrzucenia. Podłoga zbutwiała, nawet nie ma po co malować. Mieszkam jak w norze. Dobrze, że w święta mogłam do wnuczki pójść. Bo tu chyba siedziałabym i tylko płakała. Jak można inaczej reagować, gdy patrzy się na coś takiego? - powiedziała pani Janina.
Odpadający tynk i zapleśniałe ściany, to nie koniec problemów lokatorki. Codzienność to także rozpadający się piec, szambo, które nie odbiera ścieków, zalana wodą i odchodami piwnica. - Nawet nie ma gdzie węgla trzymać. Opał przechowuję w komórce przy pokoju. Kupuję go po trochu, bo większej ilości nie miałabym gdzie przechowywać. Po schodach też strach chodzić, Światła nie ma, stopnie rozpadają się. Człowiek chodzi po nich na wyczucie, żeby nóg nie połamać na stare lata - mówiła pani Janina.
Od jesieni ogrzewa mieszkanie piecykami na butle gazowe. Inaczej musiałaby siedzieć w zimnym, zawilgoconym pomieszczeniu. W czasie rozmowy z nami dodaje, że ma co prawda kuchnię węglową. - Ale nie zawsze dobrze się w niej pali. Nieraz tak się kopci, że przez kilka godzin muszę wietrzyć mieszkanie. Aż oczy szczypią od dymu i nie ma czym oddychać. Nic dziwnego, w tej kamienicy chyba nic nie funkcjonuje dobrze.
A z właścicielką kamienicy nie można się skontaktować. Pieniądze za wszelkie opłaty przesyłane są na konto. Wysyłane pisma wracają do nadawcy. Na początku grudnia do pani Janiny trafiło od właścicielki kamienicy pismo z informacją, że od 1 lutego wzrasta stawka czynszu. Teraz zamiast 1,43 zł za metr kwadratowy trzeba będzie zapłacić 4 zł. - Za taką ruinę mam teraz płacić ponad sto pięćdziesiąt złotych. Za co? Za wodę mam naliczone od lipca pięćset jedenaście złotych. Po pierwsze, nie wiem co musiałabym robić, aby tyle zużyć. A po drugie, skąd te opłaty, skoro nie ma zamontowanych liczników. Chyba płacę za wszystkich lokatorów - mówiła pani Janina.
W piśmie o podwyżkach opłat znalazła się również informacja, że nieruchomość jest w katastrofalnym stanie, część budynku zawala się, a umieszczane zabezpieczenia są natychmiast dewastowane. Dalej możemy przeczytać, że znaki i zakazy są natychmiast niszczone, w związku z tym: “[...] mając powyższe na uwadze proszę o zachowanie w sposób szczególny ostrożności w korzystaniu z nieruchomości. Część budynku, w którym pani jest została wyłączona z użytkowania, a zatem winna pani poczynić starania o nowy lokal i zwolnić mój w jak najszybszym terminie”.

Św. Antoni pomóż
Pani Janina codziennie modli się do niego, by pomógł w znalezieniu innego mieszkania i pozwolił wyprowadzić się do innego miejsca. Nie oczekuje na luksusowe mieszkanie. Chce tylko kawałek własnego kąta, w którym jak sama mówi godnie mogłaby pomieszkać.
- Niechby to była malutka kawalerka, ale w cywilizowanych warunkach, gdzie nie musiałabym martwić się o swoje bezpieczeństwo i życie. Tu mam smród, brud i szczury wyglądające z dziur w ścianach. Ile można tak żyć? Od kilku lat staram się znaleźć inne mieszkanie i co z tego?
Te, które są dostępne po cenach wolnorynkowych, są zbyt drogie. Na mieszkanie komunalne trzeba długo czekać. Obecnie w Urzędzie Miasta, na wynajem mieszkań kwaterunkowych i socjalnych czeka tysiąc osiemset takich wniosków. Sprawa nie jest zatem prosta. Jak powiedział nam Stanisław Stańczak, dyrektor wydziału gospodarki mieszkaniowej Urzędu Miasta, aktualnie prowadzona jest weryfikacja mieszkań na terenie miasta. Część (ponad sto lokali) uda się odzyskać w ramach programu trzysta. Już w styczniu i lutym w tych mieszkaniach zostaną zasiedleni ludzie o małym dochodzie miesięcznym. W zależności od standardu zostaną zakwalifikowane jako mieszkania kwaterunkowe lub socjalne. Na początku stycznia zostaną także podjęte decyzje co do pięciu tak zwanych pustostanów, które są na terenie miasta. W pierwszej kolejności otrzymają je osoby, które od kilkunastu lat oczekują na mieszkanie. Ale także te, które mieszkają w fatalnych warunkach, zagrażających życiu. Pani Janina ma nadzieję, że tegoroczne święta Bożego Narodzenia będzie mogła spędzić w normalnych warunkach. To jej największe noworoczne marzenie.

rad
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości