Reklama

Stylistyka moich przedstawień nie musi interesować wszystkich

08/04/2015 08:39
Jubileusz pracy artystycznej Marka Mokrowieckiego

Mokrowiecki przez lata budował teatr środka. Taki, dla każdego widza, ale nie stroniący od dobrej literatury. Repertuar układa tak, żeby w każdym sezonie był spektakl dla honoru domu, oprócz fars tak chętnie oglądanych przez publiczność i propozycji dla najmłodszego widza, które cieszą się dużą popularnością. Z cięć budżetowych, zmniejszonych dotacji, „janosikowego” – wyszedł obronną ręką. Sceny nie zadłużył, aktorzy zostali, zespół nawet wzbogacił się o absolwentów akademii teatralnych. Ale w repertuarze na ten sezon nie znalazła się z braku środków zapowiadana, głośna sztuka o Broniewskim, który w Płocku spędził ważne lata. – Jestem przesądny teatralnie: na scenie nie można gwizdać, bo sztuka będzie wygwizdana, gdy egzemplarz roli upadnie na podłogę, trzeba go przydeptać. W czarnego kota nie wierzę, bo mam go już tyle lat, a w domu nam się drogi krzyżują bez przerwy – powiedział podczas jednej z naszych rozmów.
Pierwszym teatrem Marka Mokrowieckiego był Teatr Pantomimy we Wrocławiu. Potem była Scena Polska w Cieszynie.


Lena Szatkowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości