Reklama

Stulecie Bitwy Warszawskiej i obrony Płocka. Rok 1920 w malarstwie i fotografii

04/09/2020 14:02

W Muzeum Mazowieckim można zwiedzać rocznicową wystawę, przygotowaną na stulecie zwycięskiej Bitwy Warszawskiej i obrony Płocka przed bolszewikami (18-19 sierpnia 1920). Płótna znanych malarzy: Wojciecha i Jerzego Kossaków, Jerzego Hulewicza, Mikołaja Wisznickiego, Zygmunta Rozwadowskiego, płockie muzeum udostępnia po raz pierwszy. Ich tematyka koresponduje z wielkoformatowymi fotografiami ze zbiorów Centralnego Archiwum Wojskowego w Warszawie. – Jeździliśmy do muzeów na rozmowy, proponowaliśmy różne obiekty zastępcze. Udało się wypożyczyć obrazy m.in. z Muzeum Narodowego w Warszawie i Krakowie. Prestiżowe towarzystwo – podkreśla dyrektor Muzeum Mazowieckiego, Leonard Sobieraj.

Na wystawie „Rok 1920. Malarstwo. Fotografia” batalistyczne sceny z dzieł malarskich przeplatają się z czarno-białymi fotografiami pól bitewnych, manifestacji, obrad. Prezentowane eksponaty pozwalają prześledzić historię od początku konfliktu (1919 rok), poprzez Bitwę Warszawską, aż do podpisania traktatu pokojowego w Rydze.
Wojna polsko-bolszewicka rozpoczęła się w styczniu 1919 roku od zajęcia przez Armię Czerwoną Wilna. Trzydniowe walki o miasto toczyły się po odbiciu dworca kolejowego. 21 kwietnia bolszewicy wycofali się. Na zdjęciach widać polskich żołnierzy, jeńców bolszewickich, uroczystości pogrzebowe poległych. Bohaterami kilku następnych fotografii są gen. Józef Haller i żołnierze Błękitnej Armii, których 28 maja 1919 roku płocczanie witali na placu Kanonicznym. W lipcu na uroczystość poświęcenia sztandaru hallerczyków przybył do Płocka sam generał. Do stycznia 1920 roku większość żołnierzy została przeniesiona na front.
Są też inne akcenty płockie: zdjęcia pułku tatarskiego, który wziął udział w obronie Płocka oraz żołnierzy 3 szwadronu 4 pułku ułanów zaniemeńskich. W tym szwadronie walczyli m.in. syn Marceliny Rościszewskiej – Lech oraz Stefan Popiołek z Bodzanowa. Fotografie zrobione przez Lecha na szlaku bojowym pochodzą z rodzinnego archiwum Janiny Rościszewskiej-Krawczyk.
Warto zwrócić uwagę na obrońców barykad w Płocku 1920 roku i bohaterskie kobiety z Marią Macieszyną na czele. –  Fotografie z barykady są pozowane, nie robione na żywo w czasie walk. Barykada prawdopodobnie też powstała na potrzeby zdjęć – mówi kuratorka wystawy, Magdalena Bilska-Ciećwierz. Na fotografiach upamiętniono również dekorację wojskowych i cywili podczas uroczystości 10 kwietnia 1921 roku. Wówczas do naszego miasta przyjechał marszałek Piłsudski, wręczył odznaczenia obrońcom i nadał Płockowi Krzyż Walecznych. Wśród stojących możemy rozpoznać komendantkę Służby Narodowej Kobiet Polskich Marcelinę Rościszewską, harcerza Tadzia Jeziorowskiego i dyrektora Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego Tadeusza Świeckiego.

Płocki tryptyk
Ta sama scena jest tematem głównej części malarskiego tryptyku, autorstwa Stanisława Batowskiego. Zamówiony w 1936 roku dla szkoły w Skarżysku-Kamiennej, zaginął podczas II wojny światowej. Potem odnalazł się i został sprzedany do Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. W zbiorach Muzeum Mazowieckiego znajduje się kopia wykonana w 2011 roku przez Ryszarda Primke. Scena dekoracji zajmuje centralną część płótna. Batowski dodał dwie postacie: Antolka Gradowskiego i Stefana Zawidzkiego. Obaj zginęli w czasie walk o Płock. Na skrzydłach przedstawił harcerzy: Tadzia Jeziorowskiego, który donosił amunicję walczącym oraz Józefa Kaczmarskiego, rannego pod Trzepowem.
Frontowi fotografowie uwiecznili na zdjęciach również uzbrojenie polskiej armii. Ważąca kilka ton armata „Longinus” o zasięgu 17 km zniszczyła dwa pancerne pociągi bolszewików. Czołg Renault FT-17 nie osiągał zawrotnych prędkości, bo towarzyszył piechocie. Wyprawę na Kijów i zaangażowanie Ukrainy w działania przeciwko Armii Czerwonej, symbolizuje zdjęcie atamana Petlury, który salutuje przed młodym Rydzem-Śmigłym. Ponadto na wystawie zobaczymy fotografie z ochotniczego poboru do wojska polskiego, pogrzebu kapitana Ryszarda Downar-Zapolskiego, odznaczonego pośmiertnie Krzyżem Virtuti Militari czy wreszcie polską delegację na obrady w Rydze, które doprowadziły do podpisania traktatu pokojowego 18 marca 1921 roku.
Wszystkich zdjęć nie udało się zmieścić w dwóch salach wystawowych. Można je obejrzeć w postaci cyfrowej, na znajdującym się przy wejściu do sali ekspozycyjnej ekranie.

Reklama

Konie i szarże
Takich płócien o tematyce batalistycznej jeszcze w Płocku nie było. Ich autorami są wybitni malarze: Wojciech i Jerzy Kossakowie, Jerzy Hulewicz, Ludomir Sleńdziński. Pochodzą ze zbiorów Muzeum Narodowego i Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, Muzeum Narodowego w Krakowie, Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, Muzeum Diecezjalnego w Toruniu i zbiorów własnych MMP.
Ekspozycję otwiera portret Józefa Piłsudskiego, wodza naczelnego wojsk polskich, namalowany przez Wojciecha Kossaka. Marszałek w szarym mundurze opiera ręce na rękojeści szabli. Wrażenie robi wielkoformatowe dzieło Ludomira Sleńdzińskiego „Piłsudski pod Wilnem”, na którym malarz z dużą precyzją odtworzył zabudowania miasta. – Wiele osób zachwyca płótno Jerzego Hulewicza namalowane w latach 30. Śmiałe linie, skupione twarze żołnierzy, spokojne oblicze Józefa Piłsudskiego, który prowadzi wojska do ataku. Niezwykły blask bijący od lanc żołnierzy pędzących na koniach. Widać, że autor inspirował się futuryzmem – podkreśla druga z kuratorek, Katarzyna Stołoska-Fuz.
Obraz „Cud nad Wisłą” Jerzego Kossaka to wyjątkowe płótno. Autor umieścił na nim księdza Skorupkę, prowadzącego do boju żołnierzy 236 pułku ochotniczego, złożonego z młodzieży Warszawy. Symbolicznie upadający pod ciosami Polaków czerwony sztandar, na niebie samoloty, które odegrały bardzo ważną rolę w walce o Warszawę. W lewym górnym rogu – Matka Boska prowadząca zastępy husarii i Józef Piłsudski dążący na odsiecz do Warszawy znad Wieprza.
Wśród prezentowanych obrazów zobaczymy także „Szarżę pod Wołodarką” Mikołaja Wisznickiego, artysty i oficera 1 Pułku Ułanów Krechowieckich oraz płótno Zygmunta Rozwadowskiego, przedstawiające ostatni epizod wojny polsko-bolszewickiej z okresu bitwy nadniemeńskiej.

Mówią bohaterowie
Wystawie „1920. Malarstwo. Fotografia” towarzyszy dodatkowa atrakcja, której sponsorem jest mecenas Muzeum Mazowieckiego, PKN ORLEN. W tzw. holoboksie zobaczymy kilkanaście postaci (w tym cztery związane z Płockiem: Władysława Broniewskiego, Janinę Landsberg-Śmieciuszewską, Tadzia Jeziorowskiego, Józia Kaczmarskiego) i posłuchamy ich krótkich opowieści o wojnie 1920 roku. Bohaterów zagrali aktorzy scen warszawskich i amatorzy. – Musimy poszukiwać różnych metod, różnych form dotarcia z historią do młodego pokolenia. Mamy nadzieję, że zafascynuje się historią swojej ojczyzny, a w wymiarze lokalnym – swojego miasta – powiedziała Wioletta Kulpa, kierownik Działu Sponsoringu Społecznego PKN ORLEN. Holoboks zostanie na muzealnym patio do 6 września.
Każdy, kto zwiedzi ekspozycję, otrzyma okolicznościową „Jednodniówkę” z reprodukcjami obrazów, kalendarium wojny polsko-bolszewickiej i zadaniami dla dzieci.
Organizatorzy podkreślają, że wystawa „1920. Malarstwo. Fotografia” jest częścią cyklu poświęconego rocznicy. 12 września Muzeum zaprasza na prelekcję „Wielka wojna w malarstwie – narracje i języki” Agnieszki Kaniewskiej-Płocieniak. 27 września, podczas finisażu ekspozycji, zaplanowano promocję wydanego przez MMP Pamiętnika Marceliny Rościszewskiej, przełożonej płockich „Reginek” oraz wykład prof. Katarzyny Sierakowskiej na temat udziału kobiet w życiu społeczno-politycznym w odradzającej się Polsce.

Reklama

Lena Szatkowska
fot. Marta Kunavar

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości