Mają ogromne doświadczenie w akcjach ratowniczych a do tego specjalistyczny sprzęt. Mowa o ratownikach z OSP Gąbin. Kilka dni temu znów dostali wezwanie. Tym razem na miejsce katastrofy lotniczej w miejscowości Chrcynno (pow. Nowy Dwór Mazowiecki).
O tym wypadku było głośno w całej Polsce. W wyniku uderzenia samolotu w metalowy obiekt zginęło 6 osób, a kilka kolejnych zostało rannych. Strażacy z Gąbina pojechali na miejsce zdarzenia 18 lipca, dzień po katastrofie. - Naszym zadaniem było wydostanie wraku samolotu oraz jego transport do specjalnie przygotowanego hangaru – informują strażacy.
Do Chrcynna zabrali samochód ratowniczo-gaśniczy MAN TGS 8x8 oraz ładowarkę teleskopową.
- Zniszczenia były bardzo duże. Akcja wyciągania wraku była skomplikowana i wymagająca. Dzięki doskonałej współpracy wszystkich ratowników przebiegła jednak bez większych trudności – relacjonują przebieg prac, w których dzielili się zadaniami wraz ze specjalistyczną grupą ratownictwa technicznego z warszawskiej jednostki ratowniczo-gaśniczej nr 10 oraz Szkoły Głównej Służby Pożarniczej.
Po wydostaniu wraku z uszkodzonego budynku dalsze czynności prowadziła prokuratura oraz Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Dopiero potem można było przetransportować samolot do hangaru.
- Była trzecia katastrofa lotnicza, w której braliśmy udział. Dzięki posiadanemu sprzętowi i wyszkoleniu naszych strażaków możliwe jest realizowanie nawet najtrudniejszych akcji – mówią strażacy z OSP Gąbin.
BS
fot. OSP Gąbin
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze