Dziś w sklepie Kaufland mieszczącym się przy ul. Gałczyńskiego klienci zastali niecodzienny widok. W południe o godz. 12.00 stanęła grupa strajkujących pracowników z transparentami. Był to strajk ostrzegawczy.
O strajku wiadomo było wcześniej. Informowały o ty, związki zawodowe OPZZ Konfederacja Pracy. Powód to zbyt niska podwyżka w stosunku do postulatów pracowników.
Jedni klienci popierali protestujących, ale byli też tacy, którzy narzekali na problemy w zrobieniu sobotnich zakupów. Nie wszystkie kasy działały, czynne były jednak kasy samoobsługowe.
Sytuację będziemy nadal śledzić.
fot. Dariusz Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No coż, trzeba walczyć o swoje, ale dlaczego kosztem innych ?
Innego wyjścia nie ma....
Ćwoku jeden,idż na zakupy do biedry
Głupszym niż T byś już nie można
Sam idź barnie na kasę popracować, po pierwszym dniu pracy będziesz strajkować.
Przepraszamy wszystkich klientów za utrudnienia nie było to dla nas łatwe i dziękujemy innym za cierpliwość i miłe słowa. Słysząc ciągle ,,słabe obroty,, ,,nie wyrabiamy planu ,, i widząc jak zmieniają kolejne służbowe samochody i robią szkolenia w najdroższych hotelach musieliśmy coś zrobić. Pieniądze w Kauflandzie są tylko nie dla nas.
Jestem za,strajkować do bòlu,Bo sobie to umieją pensje wyliczyć,A tym bardziej teraz rudy pokaże co to są podwyżki w Polsce,To ta pensja to będzie jałmuzna
Bardzo dobrze, trzeba walczyć o swoje. My, klienci damy sobie radę. A pracownicy, żeby polepszyć warunki pracy i płacy muszą sięgnąć po ostateczne rozwiązanie, jakim jest strajk.
Prawidłowe zachowanie. Życzę wytrwałości.
Popieram, walczyć i się nie poddawać. Nie można ciągle godzić się na to, jak u góry zarabiają kokosy, szefowie nie wiedzą już na co kasę wydawać, a zwykły pracownik dostaje ochłapy.
No coż, trzeba walczyć o swoje, ale dlaczego kosztem innych ?
Innego wyjścia nie ma....
Ćwoku jeden,idż na zakupy do biedry