Reklama

Strach zostawić popsuty samochód. Poszedł opel na lawetę, a potem na części...

25/04/2022 13:23

Czasem bywa i tak, że samochód w drodze się popsuje. W tej sytuacji wiadomo, zatrzymujemy sprzęt i szukamy pomocy. Ale czy na pewno???

W minionym tygodniu do komendy zgłosiła się kobieta, której skradziony został samochód. - Zgłaszająca oświadczyła policjantom, że po awarii jej opel zaparkowany został w rejonie jednego ze sklepów w gminie Łąck. Kiedy po kilku dniach przyjechała, aby odholować pojazd okazało się, że opla już tam nie ma. Sprawą kradzieży pojazdu zajęli się policjanci operacyjni z Wydziału dw. z Przestępczością Przeciwko Mieniu płockiej komendy – mówi podkom. Marta Lewandowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Płocku.

Jeszcze tego samego dnia, policjantom udało się zatrzymać na terenie jednej z posesji w gminie Bielsk podejrzewanych o kradzież opla. - Jak ustalili funkcjonariusze podejrzani wciągnęli na lawetę opla, po czym jak gdyby nigdy nic przewieźli go kilkadziesiąt  kilometrów dalej, wykręcili z niego wartościowe części, po czym sprzedali go na skupie złomu w powiecie włocławskim. W wyniku przeszukania w jednym z zaparkowanych pojazdów na posesji mieszkańca gminy Bielsk, policjanci zabezpieczyli części od skradzionego pojazdu – tłumaczy policjantka.

Reklama

Podejrzani o kradzież opla to mężczyźni w wieku od 28 do 45 lat. Wszyscy usłyszeli zarzuty, zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności.

BS

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości