To było wydarzenie sportowe. Na trybunach Orlen Stadionu zasiadło 8976 widzów, którzy chcieli być świadkami zwycięskiej walki swojej Wisły o baraże. Na drodze Nafciarzy stanęła drużyna, która już przed tygodniem wywalczyła sobie miejsce w elicie – Arka Gdynia. I byli, zobaczyli zwycięstwo Nafciarzy.
Licznie zgromadzeni kibice czekali oczywiście na bramki. I doczekali się. Już w 20. min po drużynowej akcji Wisły, piłkę do siatki skierował kapitan płockiej drużyny Łukasz Sekulski.
Wisła nie czuła się usatysfakcjonowana jednobramkowym prowadzeniem, atakowała, ale rywale znakomicie spisywali się na swoim polu karnym i w pierwszej połowie nie pozwolili na podwyższenie wyniku.
Nie pozwolili też w drugiej połowie, choć Wisła stwarzała sporo groźnych sytuacji i w ten sposób płocczanie umocnili się na 3. miejscu w tabeli.
Najczęściej oklaskiwanym zawodnikiem był Bartek Gradecki, który bezbłędnie zakończył spotkanie. I choć Arka celnych strzałów nie miała zbyt wiele, to jej piłkarze robili sporo zamieszania na polu karnym Wisły..
Fot.Łukasz Betkowski / hello Drone
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze