Reklama

Stanisława Baja nadbużańskie widoki

21/11/2012 10:50
Do 9 grudnia w Płockiej Galerii Sztuki oglądać będzie można autorską wystawę prof. Stanisława Baja. Blisko 140 prac – obrazów olejnych, grafik, rysunków przenosi nas nad Bug – miejsce dla malarza szczególne.
– Miejsce mojego urodzenia to źródło mojego pojmowania świata i sztuki. Każdy, kto ma takie własne źródło, może czuć się szczególnym twórcą i człowiekiem – uważa artysta. Stanisław Baj urodził się w 1953 w Dołhobrodach nad Bugiem, na Podlasiu. W latach 1972–1978 studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie pod kierunkiem profesorów: Michała Byliny, Janusza Siennickiego i Ludwika Maciąga. Dyplom z wyróżnieniem uzyskał w pracowni prof. Ludwika Maciąga. Od 1982 jest pracownikiem dydaktycznym Wydziału Malarstwa ASP w Warszawie. Od 2005 sprawuje funkcję prorektora Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Jest autorem ponad 80 wystaw indywidualnych w kraju i za granicą, uczestniczył w ponad 100 wystawach zbiorowych. Prace artysty znajdują się w zbiorach muzeów polskich oraz w prywatnych kolekcjach krajowych i zagranicznych.
W Płocku artysta pokazywał swoje obrazy kilkakrotnie. Tym razem w Płockiej Galerii Sztuki wystawiono wykonane przez niego portrety matki i sąsiadów z rodzinnych Dołhobrodów oraz nadbużańskie krajobrazy. „Malarstwo portretowe Stanisława Baja, wykreowane poprzez charakterystyczną, jednocześnie niepowtarzalną autorską wizję, tworzy swoisty poczet osobowości szczególnie mu bliskich, ludzi z odchodzącego chłopskiego świata. Ten już niepowtarzalny cykl, malowany od lat 70. XX w. na podlaskiej wsi – stanowi malarskie credo artysty. Jest ważną, egzystencjalną opowieścią; z biegiem lat coraz bardziej uniwersalną. Jest zapisem i ocaleniem od zapomnienia i swoistym długiem, który artysta spłaca swoim najbliższym i bliskim” – pisze w katalogu Iwona Korgul-Wyszatycka. Szczególne miejsce w tym poczcie portretów zajmują podobizny matki artysty, wykonane węglem lub ołówkiem. Charakterystyczne pochylenie głowy, wyraz twarzy, gesty artysta utrwalił na papierze. Jego portrety nie ubarwiają postaci, ale starają się oddać jej rzeczywisty wygląd, opowiedzieć cząstkę jej losów. Smutek, starość z wszystkimi jej odcieniami, piękno, brzydota, ułomność – te wszystkie składniki tworzą osobę.
Na portret człowieka ma wpływ również miejsce, w którym żyje, które go określa i dopełnia. Drugą grupę obrazów na wystawie stanowią więc krajobrazy znad Buga – „miejsca nasyconego dramatem”, gdzie dawna wieś potatarska zamieniła się w zarośnięte uroczysko. W pejzażu zostały ostatnie widome znaki dawnego życia – próg domu, fragment piwnicy, resztki zabudowań. Bohaterką wielu obrazów jest rzeka, która przepływając, zmienia się i kształtuje otoczenie. Obok obrazów olejnych na wystawie można zobaczyć grafiki i rysunki, między innymi te najstarsze – linoryty z lat 70. ubiegłego wieku, w tym cykl pochodzący z pracy dyplomowej.
Galeria zaprasza na warsztaty towarzyszące i spotkanie z artystą. W środę, 21 listopada – Artystyczny powrót do dzieciństwa. Po obejrzeniu wystawy uczestnicy będą mogli zastanowić się nad tym, jakie miejsca mają dla nich szczególne znaczenie i opowiedzieć o nich, używając różnych środków plastycznych. W niedzielę, 25 listopada, o godz. 12.00, warsztaty plastyczne będą poświęcone sztuce tworzenia portretów. Zajęcia poprowadzi prof. Stanisław Baj. Opowie, od czego rozpocząć pracę nad portretem i udzieli praktycznych wskazówek. Na koniec każdy będzie mógł spróbować swoich sił, portretując uczestników warsztatów. Spotkaniem w PGS-ie powinny zainteresować się również osoby, które planują studia w ASP. Profesor Baj wyjaśni, jak wyglądają egzaminy i jak studiuje się na uczelni artystycznej.     (lesz)
fot. Płocka Galeria Sztuki
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości