Lista imprez, które nie odbędą się w najbliższym czasie stale się wydłuża. Wirus niesamowicie zmienił życie kibiców. W samym tylko kwietniu w Płocku nie zagra reprezentacja Polski piłkarzy ręcznych z Litwą, nie wybiegną na parkiet zawodnicy, którzy mieli walczyć w play offach z PGE Vive o tytuł mistrza Polski. Optymistycznie nastawieni sympatycy piłki ręcznej marzyli, że po wyeliminowaniu Telekom Veszprem Orlen Wisła zagra w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Niestety, w kwietniu takich spotkań się nie doczekamy.
Niestety, piłki ręcznej na żywo nie doczekamy się także w maju, ale wcale nie jest wykluczone, że Liga Mistrzów wróci na parkiety w czerwcu. Prezydent EHF Michael Wiederer powiedział w ubiegłym tygodniu, że Federacja jest w pełni świadoma, że wdrożenie tego scenariusza będzie zależało od rozwoju sytuacji z koronawirusem w Europie. – EHF będzie elastyczny i może się dostosować do zaistniałej sytuacji. Mamy świadomość wielu wyzwań, którym będziemy musieli podołać razem ze wszystkimi zainteresowanymi stronami – twierdzi.
I przedstawia plan, który będzie realizowany w zależności od rozwoju sytuacji z koronawirusem w Europie.
Od 1 do 7 czerwca - odwołanie tych meczów może nastąpić do 15 maja – zaplanowano rozegranie meczów 1/8 finału Ligi Mistrzów. Pierwsze spotkania w środę lub w czwartek, rewanże w sobotę lub niedzielę. Na tym etapie Orlen Wisła zmierzy się z Telekomem Veszprem.
Od 8 do 14 czerwca nie zostaną rozegrane żadne mecze.
Od 15 do 21 czerwca - odwołanie tych meczów może nastąpić do 29 maja – zaplanowane zostanie rozegranie dwóch meczów prekwalifikacji do mistrzostw świata 2021, w których Polska zagra z Litwą.
Od 22 do 28 czerwca - odwołanie tych meczów może nastąpić do 5 czerwca - rozegrane zostaną ćwierćfinały Ligi Mistrzów - mecz i rewanż.
Terminarz zakłada również, że Final Four Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych zostanie przełożony z końca maja na 22 i 23 sierpnia, odbędzie się jak co roku w Kolonii.
Orlen Wisła powalczy o ćwierćfinał z Telekom Veszprem w czerwcu, czyli w czasie, kiedy wszyscy zawodnicy mają ważne kontrakty. Inna sprawa, że rozgrywki zwykle kończyły się w maju, a w czerwcu zawodnicy udawali się na urlopy.
Tym razem, prawdopodobnie - bo decyzje EHF mogą jeszcze zostać zmienione, wszystko zostanie postawione na głowie. Wielka szkoda tylko, że Superliga tak szybko podjęła decyzję o zakończeniu rozgrywek. Bez wątpienia play offy byłyby znakomitą rozgrzewką przed spotkaniami 1/8 finału Ligi Mistrzów. A tak, piłkarze nie grają od 12 marca i nie będą grać do 1 czerwca.
Wznowienie rozgrywek w czerwcu oznacza, że piłkarze ręczni powinni wrócić do treningów około miesiąc wcześniej, czyli w maju. Na dziś trudno powiedzieć, czy to jest możliwe, by po tak długiej przerwie znów wejść na najwyższe obroty. Sztaby szkoleniowe będą miały poważne wyzwania.
Co z nowym sezonem?
Zwykle podczas Final Four odbywają się spotkania szefów EHF z prezesami europejskich klubów i toczą się, głównie zakulisowe rozmowy o kształcie Ligi Mistrzów na następny sezon.
W tym roku takie spotkanie mogłoby się odbyć dopiero pod koniec sierpnia, czyli na decyzję będzie już za późno, bo zwykle w połowie września rozpoczynały się rozgrywki. Jak będzie w tym roku, na razie nikt nie wie.
Orlen Wisła nie miała szansy, by powalczyć o tytuł mistrza Polski, Superliga zdecydowała, że kończy rozgrywki i to PGE Vive, mając trzy punkty więcej, ale i rozegrany jeden mecz więcej otrzyma złote medale. Niestety, to nie jest tylko kwestia miejsc w Superlidze, także w Lidze Mistrzów.
Na dziś nie wiadomo, jaka może być decyzja EHF dotycząca następnego sezonu, bo nawet nie wiadomo, jak zakończy się aktualny sezon. Mamy jednak nadzieję, że europejscy decydenci już myślą o składzie zespołów walczących w następnym sezonie.
Pewnym pomysłem mogłoby być skorzystanie z aktualnych wyników Ligi Mistrzów. W 1/8 finału znalazło się sześć par zespołów walczących o ćwierćfinał i dwie drużyny, zwycięzcy grupy A i B, które automatycznie znalazły się wśród ośmiu najlepszych europejskich drużyn. Jeśli do tego dodać dwie ekipy, które zajęły miejsca siódme w swoich grupach (A i B) lub mistrzowie krajów, z których te zespoły pochodzą, to mamy 16 najlepszych europejskich ekip, które mogłyby zostać podzielone na dwie grupy A i B i wystartować w Lidze Mistrzów w następnym sezonie.
Sezon 2019/2020 jest bardzo dziwnym sezonem, ale następny będzie jeszcze dziwniejszy. Na razie to wszystko jest tylko gdybaniem, ale co mogą robić kibice, gdy do oglądania mają jedynie archiwalne pojedynki drużyn.
Orlen Wisła ma spore ambicje i chyba wszystkim, piłkarzom i kibicom marzy się powrót do grupy A lub B. Wydarzenia ostatnich tygodni mogą sprawić, że w następnym sezonie płocczanie znajdą się poza tymi rozgrywkami, choć drugi rok z rzędu mają miejsce w LAST 16.
Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
Działamy i piszemy dla Ciebie. W czasie utrudnionego dostępu do punktu sprzedaży gazet pomóż nam przetrwać pandemię koronawirusa.
Jola Marciniak
fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze