Zdecydowana większość rolników z Mazowsza Płockiego złożyła wnioski o dopłaty bezpośrednie w tzw. podstawowym terminie. Spóźnialscy mają czas do 10 czerwca, ale dostaną mniej pieniędzy.
Ten podstawowy termin składania wniosków minął 16 maja. Podobnie jak w latach ubiegłych dopuszczalne jest złożenie wniosku w ciągu 25 dni kalendarzowych po tym terminie, czyli do 10 czerwca. W takim wypadku za każdy dzień opóźnienia należna rolnikowi dopłata będzie pomniejszana o 1 procent.
W powiecie płockim w terminie podstawowym złożono 9762 wnioski. W ubiegłym roku było ich 10 100. Andrzej Samoraj, kierownik biura powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, przypuszcza, że dotrze jeszcze 100-150 wniosków. – Myślę, że dojdziemy do ok. 10 tys. Wniosków będzie mniej niż w ubiegłym roku, bo to tendencja, która utrzymuje się od lat. To dlatego, że np. większe gospodarstwa wchłaniają mniejsze, rolnicy idą na renty strukturalne. Generalnie zwiększa się średnia powierzchnia gospodarstwa, a ubywa producentów – mówi.
W biurze powiatowym w Sierpcu wpłynęło 4075 wniosków, a w ub.r. było ich w sumie 4183. W biurze spodziewają, że do 10 czerwca przybędzie jeszcze ok. 50 wniosków. W powiecie gostynińskim na razie rolnicy złożyli 3186 wniosków. To ok. 150 mniej niż w ubiegłym roku.
Jaka będzie wysokość dopłat za ten rok? Tego dowiemy się jesienią, kiedy Europejski Bank Centralny ogłosi oficjalny kurs wymiany euro na złotówki, zgodnie z którym będą przeliczane i wypłacane dopłaty bezpośrednie. W ub.r. podstawowa stawka dopłaty wynosiła nieco ponad 560 zł za hektar. GSZ
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze