Przed laty, bycie młodym sportowcem, który odnosi sukcesy na arenie ogólnopolskiej i międzynarodowej, to było coś wyjątkowego. Taka osoba była hołubiona, była dumą szkoły i rodziców. Sukces był okupiony ciężką pracą, wyrzeczeniami, ale i nagradzany.
Dziś mało komu chce się wstać o świcie, biec na trening i wcale nie być pewnym, że kiedyś, w niedalekiej przyszłości jest możliwość odnoszenia sukcesu, zajmowania miejsca na najwyższym stopniu podium, także wysłuchania Mazurka Dąbrowskiego.
Gdzieś popełniamy błąd, nagradzając dzieci już na zachętę, a nie dopiero po osiągnięciu celu. O zmianach, jakie zachodzą przez lata w sporcie młodzieżowym Jola Marciniak rozmawia z Honoratą Hirschfeld, prezesem Płockiego Stowarzyszenia Pływackiego SWIM.
Fot. i wideo: Mateusz Wawrzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze