Polacy lubią pożyczać pieniądze. Pomimo że zarabiamy coraz lepiej równocześnie wspieramy się zewnętrznym finansowaniem. Wartość długów Polaków urosła w ostatnich kilkunastu latach do rekordowych 81 mld zł (dane: Krajowy Rejestr Długów – styczeń 2021). Dla porównania wartość kredytów hipotecznych w Polsce zbliża się do 480 mld zł (raport Sarfin 2020). Sytuacja uległa nieco zmianie dopiero w roku 2020, w którym zaciągnięto 18% mniej kredytów i pożyczek wobec roku poprzedniego (dane Biura Informacji Kredytowej). Widać wyraźnie, iż rok z pandemią ostudził nieco u części osób apetyt na konsumpcję. Nie zmienia to jednak ogólnego obrazu rynku. Coraz więcej osób ma poważne problemy z bieżącym regulowaniem zobowiązań, część z nich wpadła w tzw. spiralę zadłużenia, której poświęcamy poniższym tekst.
Czym jest tytułowa spirala zadłużenia?
W dużym skrócie to sytuacja, w której zadłużona osoba nie jest w stanie regulować swoich zobowiązań. Przy czym spirala lub pętla kredytowa nie powstaje z dnia na dzień, a raczej miesiącami lub latami. Bardzo często wszystko zaczyna się dość niewinnie. Jeden kredyt, potem karta kredytowa, do tego chwilówka. Telewizor na raty, potem nowy laptop. Zobowiązania rosną, a zarobki niekoniecznie. Raty musimy spłacać często rok, dwa lub dłużej, a w międzyczasie wiele może się zmienić. W pewnym momencie suma płaconych zobowiązań może zacząć ciążyć tak bardzo, że zostaniemy zmuszeni do wyborów w stylu: zapłacić czynsz czy ratę? I to wszystko w sytuacji, gdy mamy stałe dochody. A co jeśli pojawią się kłopoty np. utrata pracy lub inne zdarzenia losowe? Wówczas niemalże z dnia na dzień nasza sytuacja finansowa staje się bez wyjścia. Ostatnią deską ratunku mogą być oszczędności na czarną godzinę lub majątek, który możemy spieniężyć, aby spłacić najpilniejsze zobowiązania.
Jak nie wpaść w spiralę zadłużenia?
Wiemy już czym jest pętla zadłużenia. Pytanie, jak jej w porę zapobiec? Podstawowa sprawa to zdrowy rozsądek i przyjęcie kilku zasad, których należy się trzymać.
Przyjrzyjmy im się bliżej:
Czy można wyjść z pętli zadłużenia?
Tak, choć trzeba od razu zastrzec, że nie jest to łatwe, ani szybkie. Problem zadłużenia jest na tyle istotny, że powstały warsztaty wsparcia i kursy dedykowane osobom, które nie radzą sobie z zadłużeniem. Wyjście z długów może zająć 2-3 lata, a nawet dłużej w zależności od tego ile mamy zobowiązań i jakie mamy możliwości ich regulowania. Żadne poradniki nie pomogą, jednak jeśli w porę nie wyrobimy w sobie właściwych nawyków.
I najważniejsze na koniec. Jeśli wyjdziemy z długów powinno to być dla nas nauczką na przyszłość, aby następnym razem, zanim zaciągniemy jakieś zobowiązanie dwa razy się zastanowić. Warto zastosować tu prosty trick i odłożyć taką decyzję na kilka dni. Zazwyczaj po tym czasie zapał opada na tyle, iż pożyczka wcale nie jest niezbędna. Nie pozostaje nam życzyć wytrwałości i rozsądku w świecie łatwo dostępnych pożyczek.
Materiał zrealizowany wspólnie z marką pożyczek online VIVUS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wyjść z pętli zadłużenia można i moja historia z Krukiem jest dobrym przykładem :) Już mam te wszystkie długi z głowy
Wyjść z pętli zadłużenia można i moja historia z Krukiem jest dobrym przykładem :) Już mam te wszystkie długi z głowy