Reklama

Spełnić marzenie trenera Cadenasa

09/03/2016 08:58
Pokonać Vive Tauron Kielce
Rok temu, dokładnie na półmetku swojej pracy w Płocku, w wywiadzie dla Tygodnika Płockiego trener Manolo Cadenas mówił o swoich marzeniach. Stwierdził wtedy, że do szczęścia brakuje mu tylko zwycięstwa Orlen Wisły nad Vive Tauron Kielce. W poprzednim sezonie ta sztuka się nie udała, czy uda się teraz?
W najbliższą niedzielę o godz. 18.00 rozpocznie się drugi w tym sezonie, a pierwszy w Płocku mecz Orlen Wisła – Vive Tauron Kielce. Faworytem są niestety goście, którzy od lat nie dawali szans zespołowi Manolo Cadenasa nie tylko w krajowych rozgrywkach, lecz także w Lidze Mistrzów.
Orlen Wisła, mimo że na papierze nie dorównuje przeciwnikowi, potrafi swoje braki nadrobić walecznością, niesamowitą wolą wygrywania. Potrafi, ale czy akurat w niedzielę uda się trenerowi wyzwolić te cechy u zawodników?
Trener Cadeans prowadzi zespół Orlen Wisły 2,5 roku. To pod jego kierunkiem płocczanie wygrywali z najlepszymi drużynami Europy. Długa byłaby lista mocnych ekip, które schodziły z parkietu w Orlen Arenie pokonane. Tu musieli uznać wyższość gospodarzy zawodnicy między innymi: Barcelony, Flensburga Handewitt czy Vardaru. Z Vive wygrać się nie udało, mało tego – kibice musieli cierpieć, czytając w relacjach, że odwieczny rywal rozbił, zdeklasował czy nie dał żadnych szans Orlen Wiśle na zwycięstwo. W ostatnich latach nie udało się znaleźć sposobu na kielecki zespół.
W niedzielę Orlen Wisła rozegra drugi z planowanych przynajmniej sześciu spotkań z Vive w tym sezonie. Jeden już przegrała wysoko w Kielcach (22:32). Kolejne czekają płocki zespół w finałach play-off. Trzy pojedynki odbędą się na pewno, bo drużyny grają do trzech zwycięstw. Ostatni zaplanowano na 22 maja, kiedy to rozegrany zostanie finał Pucharu Polski. Trener Manolo Cadenas wygrywając z drużyną choćby jeden z tych pojedynków, ma szanse spełnić swoje marzenie i jednocześnie marzenie tysięcy płockich sympatyków.
Z niecierpliwością czekamy na niedzielny mecz. Dla układu tabeli nie ma on żadnego znaczenia. Wiadomo, że bez względu na wynik i tak Vive zakończy fazę grupową na I, a Orlen Wisła na II miejscu. Zanim jednak dojdzie do finałów, trzeba wygrać wszystkie pozostałe spotkania w kolejnych etapach play-off. Biorąc pod uwagę sytuację w zespole, można stwierdzić, że łatwo nie będzie, ale kibice w Płocku nie wyobrażają sobie, by finał mógł się odbyć bez udziału płockiej drużyny.     Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości