Dwory i pałace okolic Płocka - obecnie jest ich 90 na terenie działania delegatury Służby Ochrony Zabytków (?). Zanim doszło do przymusowej parcelacji majątków ziemskich, było ich ponad 200.Po kilkudziesięciu latach ich stan techniczny najczęściej jest krytyczny. Rozpadają się w oczach, czekając na starego lub nowego właściciela. Tylko niektóre mają to szczęście, że kupi je przedsiębiorczy inwestor. Tak stało się w Słubicach W okolicach Płocka przetrwało około 70 budowli typu rezydencjalnego, najczęściej z przelomu XIX i XX wieku. TU Z KAMERY !!! Słubice w XIII w. były własnością rycerzy z rodu Prusów, którzy uszli na Mazowsze przed represjami Zakonu Krzyżackiego. W 1363 r. Chwalisław ze Słubicy (Słubicza) świadczył w wywodzie szlachectwa Łowczeskich przed sądem królewskim dla księstwa płockiego. W II poł. XVIII w. Słubice były własnością Mikorskich herbu Ostoja. Józef Andrzej Mikorski był m.in. podkomorzym gostynińskim, kasztelanem rawskim, pisarzem Komisji Skarbowej Koronnej. Zwolennik Konstytucji 3 Maja, w okresie Insurekcji Kościuszkowskiej przygotowywał spis rekrutów. On w końcu lat 80. XVIII w. postawił pałac. Wybudował też kościół lasycystyczny wg projektu Szpilowskiego. Rodzina mikorskich była szeroko znan. Brat Jana Andrzeja - Mateusz Mikorski, był lowczym gostynińskim. Bliskim krewnym fundatora pałacu był poseł wyszogrodzki Dionizy Mikorski, pochodzący z Luszyna, niestety, znany z wielu skandali. Następcą Jana Andrzeja został jego syn Jan Chryzostom, słubice ozdobił ogrodem, urządził wzorowe gospodarstwo rolne. Józef Korzeniowski w 1849 r. pise o Słubicach: “Najznaczniejsza majętnościa na tej drodze są Słubice, wieś bardzo piękna, z pałacem, ogrodem i rozmaitymi budynkami, których i wiele i wszystkie, szczegolnie stodoła bardzo porządna”. Cenny księgozbiór Mikorskich m.in. w 1806 r. stał na czele poboru wojsk do armii napoleońskiej, walczył pod wodza Napoleona, poseł na sejm Królestwa Polskiego w 1818 r. Syn Roman okazał się marnotrawcą, stracił majątek, umarł w nędzy i zapomnieniu. W 1853 r. majątek przeszedł w 1853 r. w ręce hrabiego Augusta Potockiego, właściciela dóbr wilanowskich. Znów wzorowe gospodarstwo rolne, z gorzelnią produkującą na 40 tys. rubli srebrem, browar, cegielnia, dwa młyny, dwa wiatraki, owczarnia na 3 tys. 500 sztuk. Po powstaniu 1863 r. chłopi najeżdżali na lasy, powołując się na przysługujący im serwitut. W 1867 r. dobra nabył nowobogacki Eugeniusz Grzybowski z Gostynina, handlował końmi, owce (wystawa światowa w Paryżu w 1889 r.), gorzelnias, konflikt o pastwiska z chlopami. W 1890 r. po śmierci właścicielem został syn Karol, w rewolucję 1905 r. zastrajkowali robotnicy folwarczni, rozproszeni przez żandarmerię carską. W latach 1915-1939 majątek należał do Eugeniusza (?) Grzybowskiego. Majątek i park był utrzymany na nalezytym poziomie. Pałac i jego otoczenie ocalało w czasie bombardowania Słubic 17 września 1939 r. Po wojnie majątek Grzybowskich został rozparcelowany, w pałacu była Szkoła Podstawowa. Powoli pałac i park ulegały dewastacji i zniszczeniu. Już w początkach lat 60. ubiegłego stulecia wiele rzeźb w parku było poprzewracanych. Ze świątyni egipskiej zachował się tylko lew, zdobiący ogródk przy jednym z ponimieckich domów w pobliżu dziedzińca pałacowego. Bardzo zdewastowana była grecka świątynia milczenia. Przez dziurę w miejscu elewacji głównej było widać resztki dekoracji rzeźbiarskiej. Z parku na pocz. lat 70. wywieziono do Zaborowa koło Warszawy dwa piękne lwy z piaskowca, sa tam do dzisiaj. 1994 - nabywca, Rada Patronacka Odbudowy Pałacu. Zabezpieczające prace w pałacu i parku. Jedna z najpiekniejszych rezydencji ziemiańskich na Mazowszu. Na zespół pałacowy składa się pałac, kolumnowe galerie i bocznych oficyn. Pałac wzniesiony został przed 1789 r. według projektu Hilarego Szpilowskiego dla Józefa Mikorskiego, podkomorzego gostynińskiego, kasztelana rawskiego, hrabiego pruskiego oraz jego żony Krystyny z Miaskowskich. Potem odziedziczył go ich syn Jan Chryzostom i wnuk Roman Mikorski. Potem majątek znalazł się w posiadaniu Potockich, Skrażyńskich i Grzybowskich. Pałacowy budynek główny skomponowany jest w duchu klasycystycznym, piętrowy, na planie prostokąta, podpiwniczony. Fronton budowli ozdabiają dwa ryzality boczne oraz czterokolumnowy portyk z podjazdem. W tympanonie herb Ostoja - Mikorskich. Ryzality elewacji ogrodowej połączone tarasem. Galerie łączące pałac z oficynami murowane z cegły, otynkowane piętrowe - oficyny ieściły pierwotnie kuchnie i pokoje gościnne (prawa) oraz stajnię i wozownię (lewa). Rezydencję otacza park o powierzchni 7,5 ha założony w końcu XVIII w., barokowo-romantyczny rozbudowany o część krajobrazową na początki XIX w. Jego projektantem mógł być działający w Słubicach na początku XIX w. architekt Aleksander Alfonce de Saint Omer (Sętomerski), twórca zachowanej do dziś Świątyni Milczenia (1820 r.). Jest to budowa w typie świątyni greckiej , murowana, otynkowana, z czterokolumnowym portykiem. Dawna dekoracja sztukatorska i malarska nie przetrwała do naszych czasów. W okresie świetności (koniec XIX w.) krajobrazowo-romantyczny park w Słubicach należał do najpiękniejszych w Polsce. Przyczyniło się do tego bogate wyposażenie w różne budowle typu ogrodowego: w pd-zach części parku świątynia milczenia z jońskim portykiem (wybudowana po 1820 r., zachowana), świątynia egipska, kiosk chiński (altana chińska na wyspie jednego ze stawów), ptaszarnia, staw z wyspą kanaryjską, liczne mostki i rzeźby ogrodowe (lwy, sfinksy, wazy, fotel egipski na wyspie) oraz wodotrysk. Park przetrwał w stanie nienaruszonym do 1945 r., później zaniedbany zdziczał i uległ dewastacji. W drzewostanie są: kasztanowiec biały, graby, lipy, jesiony, klony. Zachował się sytem stawów i kanałów wodnych Od 1994 r. właścicielem pałacu i parku jest Sławomir Ambroziak z Pruszkowa. Od czasy nabycia nieruchomości udało się przygotować część dokumentacji, która umożliwi remont zabytku, zabezpieczyć wszystki obiekty, odnowić arkady, które łączą boczne oficyny z budynkiem głównym, oczyścić stawy i park: - Rozpoczynam ogrodzenie i remont elewacji zewnętrznej, założenie rynien. Remont potrwa jeszcze około czterech lat. W przyszłości będzie to obiekt wielofunkcyjny, gospodarstwo agroturystyczne, zwierzęta - planuje Ambroziak. - trzeba będzie wprowadzać różne formy promocji. Nie sztuka wyremontować zabytek, ale żeby żył swoim życiem Dlaczego zdecydował się na kupno rozpadajacego się zabytku? - Pochodzę z tych stron, z Iłowa. Mój ojciec chodził do szkoły w Słubicach. Widziałem ,jak tutejszy pałac się rozpada. Teraz aktualizuję dokumentację, poniewaz była zmiana przepisów. Jeśli obietnice zostaną spełnione, w 2006 r. w Słubicach zobaczymy uratowany zabytek, a zarazem współczesny obiekt turystyczny. Jeszcze jeden uratowany zabytek historyczny i architektoniczny, dobro narodowe... Elżbieta Grzybowska W tekście wykorzystano referat dra Mariana Chudzyńskiego, wygłoszonego w TNP oraz opracowanie “Pałace i dwory w powiecie płockim” Płock 2001 Fot. T. J. Gałązka (z katalogu)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze