Nie zdążyłam zjeść śniadania. Myślę sobie, nic takiego. Do porannej kawy w pracy zaserwuję sobie ulubioną drożdżóweczkę z serem. Na tym się jednak nie skończyło. Były akurat imieniny Joanny, która sama upiekła pyszny sernik, a do tego postawiła na stół moje ulubione delicje i napoleonki. Kolejnego dnia w pracy miałam straszną chandrę. Nie obyło się więc bez batona czekoladowego na pocieszenie. I tak ciągle nadarza się okazja, by skusić się na coś słodkiego. I tak dzień po dniu, nie wiadomo skąd, przybywa centymetrów w pasie. Teraz już jestem mądrzejsza. Znalazłam tabelę kaloryczną i już wiem, na co mogę sobie pozwolić. Od jutra chyba przestanę słodzić trzema łyżeczkami cukru poranną kawę.
Baton z nadz. kokosowym w czekoladzie - 1 szt. 255 kcal baton z karmelem w czekoladzie - 1 szt. 262 kcal cukier - 1 łyżeczka 20 kcal czekolada nadziewana - 1 kostka 45 kcal delicje - 1 szt.50 kcal drożdżówka - 1 szt. 329 kcal jagodzianki - 1 szt. 285 kcal kisiel - 1 porcja 180 kcal krówki - 1 szt. 63 kcal lody - 1 gałka 30 kcal herbatniki – 1 szt.44 kcal napoleonka - 1 szt.210 kcal ptysie z bitą śmietaną - 1 szt.104 kcal rożki z ciasta francuskiego z jabłkami - 1 szt.197 kcal sernik wiedeński - 1 porcja310 kcal truskawki z bitą śmietaną - 1 porcja 159 kcal wafle nadziewane - 1 szt.104 kcal
BeeS
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze