Pod koniec minionego roku zadłużenie z lokali mieszkalnych wynosiło ponad pięć milionów trzysta pięćdziesiąt tysięcy złotych. Są lokatorzy, których zaległości w płaceniu czynszu sięgają nawet dwudziestu tysięcy złotych.Podstawą żądania eksmisji wykonywanej w oparciu o orzeczenie sądowe jest brak tytułu prawnego do lokalu. Dotyczy to między innymi osób, które samowolnie zajęły lokal. W analogicznej sytuacji znajdują się rodziny, z którymi rozwiązano umowę najmu. Tu w zdecydowanej większości przypadków decyzja taka zapada z uwagi na brak płatności za zajmowane mieszkanie. Zgodnie z umową najmu, może ona być rozwiązana, jeżeli nie zostanie uregulowana należność za dwa kolejne okresy płatności. Ale przy niewielkich zadłużeniach nie jest to praktykowane. – Wtedy najczęściej lokatorzy mają czynsz rozkładany na raty, odraczamy płatność. Wykazujemy maksimum dobrej woli. Poza tym wszystkie osoby mogą ubiegać się o dodatek mieszkaniowy. Podstawą jego przyznania jest wysokość dochodu miesięcznego w gospodarstwie domowym, w zależności od liczby osób w rodzinie, wielkości zajmowanego mieszkania, kosztów jego utrzymania. Oczywiście największe szanse na jego otrzymanie mają osoby o najniższych dochodach – powiedziała Krzysztof Kania, zastępca prezydenta. W ubiegłym roku miasto dopłaciło do samych dodatków mieszkaniowych kwotę ponad czterech milionów złotych. Ile osób, które otrzymają z sądu wyrok o eksmisję ma możliwość uzyskania mieszkania socjalnego? Obecnie w zasobach miasta jest 171 mieszkań socjalnych. W tym 92 przy ulicy Otolińskiej, 12 przy Żyznej, 22 przy ulicy Miodowej i 45 w rejonie Starego Miasta. W Płocku na mieszkania socjalne oczekuje obecnie 570 rodzin. – Z tej liczby prawomocne wyroki sądowe orzekające eksmisję stanowią liczbę 234. Pozostałe osoby oczekują na mieszkania socjalne z powodu trudnych warunków mieszkaniowych - powiedział Krzysztof Kania. rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze