Olenderskich powideł buraczanych, kremu z dyni i ciastek „siulteohre“ mogli spróbować wszyscy, którzy w niedzielę odwiedzili skansen w Wiączeminie Polskim. Najmłodsze muzeum na wolnym powietrzu w Polsce, będące oddziałem płockiego Muzeum Mazowieckiego, obchodziło pierwsze urodziny. Dodajmy, że słońca i dobrych życzeń nie brakowało.
Już przed południem goście mogli wziąć udział w warsztatach, zaopatrzyć się na kiermaszu w rękodzieło artystyczne, żywność ekologiczną i kosmetyki. Swoich fanów miały wspaniałe kilimy i dywany z Podlasia (nie pierwszy raz w Wiączeminie) oraz ceramika. Mamy i córki oraz babcie i wnuczki uczyły się robić kwiaty z bibuły i jesienne pocztówki na papierze czerpanym.
Spacerom i zwiedzaniu towarzyszyły występy, m.in. uczniów Szkoły Podstawowej im. Kornela Makuszyńskiego w Borkach, zespołu dziecięcego „Małe Czermno” ze szkoły w Czermnie, „Kamieniaki” z Nowego Kamienia, orkiestry dętej OSP w Słubicach. Po koncertach odbyła się potańcówka z Zespołem Ludowym „Grzybowianki & Grzybowiacy” oraz kapelą podwórkową „Chłopaki do wzięcia”. - Skansen Osadnictwa Nadwiślańskiego to ponad 300 obiektów pozyskanych również z okolicznych miejscowości. Cieszę się, że publiczność tak licznie go odwiedza nawet wtedy, gdy nie organizujemy takich dużych wydarzeń jak dzisiaj. Staramy się dostosowywać program dla różnych grup zwiedzających: od najmłodszych do najstarszych. W planach mamy utworzenie rowerowej trasy turystycznej, która połączyłaby Wiączemin, Nowym Wymyśl i Troszyn. Skansen jest doceniany nie tylko przez odwiedzających. W XIII edycji konkursu Mazowieckie Zdarzenia Muzealne-Wierzba projekt „Rozbudowa Skansenu Osadnictwa Nadwiślańskiego w Wiączeminie Polskim” otrzymał GRAND PRIX – mówi dyrektor Muzeum Mazowieckiego, Leonard Sobieraj.
Muzyczną gwiazdą urodzin Skansenu była Kapela Brodów.
(lesz)
fot. Łukasz Zaleski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze