Jezioro Białe jest jednym z niewielu akwenów wodnych na naszym terenie, które ma II klasę czystości. Jest ono głębokie, w niektórych miejscach głębokość dochodzi do 30 m, a to sprawia, że woda tam jest czysta, nie zamulona, znakomita choćby do nurkowania. Są tam też ryby, ptactwo wodne, słowem raj dla wszystkich, którzy kochają naturę.Nic więc dziwnego, że popyt na działki wokół jeziora jest spory. Ludzie chętnie kupują kawałek ziemi, w pięknym zakątku, w którym ingerencja człowieka jest bardzo ograniczona. Pięknie położone działki szybko znajdują nabywców Wokół Jeziora Białego jest wyznaczony 150 m pas ochronny. Oznacza to, że w tym pasie nie można nic budować, a o wycięciu drzewa nawet nie można pomyśleć. Za to grożą wysokie kary, ale przecież nikt o zdrowych zmysłach nie zepsułby tak sielskiego krajobrazu. Każdy, kto kupował działkę z bezpośrednim dojściem do jeziora doskonale wiedział, że może tam jedynie rozbić namiot. O żadnych budowlach, nawet małych domkach na narzędzia, nie ma mowy. Każdy o tym wiedział i nawet jak próbował coś postawić, to szybko pojawiali się ludzie z odpowiednich służb i nakazywali rozebrać. Tak było do tej pory, ale to, co się wydarzyło na początku kwietnia, odbiera jakąkolwiek wiarę, że po nas coś zostanie. Od jednego z właścicieli ktoś kupił sporą działkę dochodzącą wprost do jeziora. Nie wiemy kto, bo trudno to ustalić, a ze względu na ochronę danych osobowych, takich informacji nie udziela się. Ten ktoś dopuścił się rzeczy, która ekologom nie mieści się w głowach. Bez żadnego pozwolenia, wjechał na swoją działkę spychaczem, wyrównał ją, zniwelował wysoki, na około 3 m brzeg i wszystko zepchnął do wody. Naturalna roślinność została zniszczona. Wycięto nieustaloną liczbę drzew, w większości chronionych czarnych olszaków. Po jednym z drzew pozostał pniak, który prawdopodobnie nie chciał się poddać. Zniwelowany teren, wygląda jak ogromna plaża, łagodnie schodząca do jeziora. Ziemia, która pochodziła z wysokiego brzegu została zepchnięta do jeziora, przez co brzeg jest około 15 m w głąb jeziora. Najprawdopodobniej ma tam powstać, przynajmniej tak to dziś wygląda, niewielki ośrodek wypoczynkowy z dojściem do wody. Na razie, ogromny teren całkowicie zniszczony wygląda inaczej niż działki obok, które zgodnie z prawem zarastają roślinnością i drzewkami. Udało nam się ustalić, że nowy właściciel działki obiecał zrekompensować straty. Ale tego co zostało zrobione, już się przywrócić nie da. Już nigdy teren ten nie będzie wyglądał tak, jak jeszcze przed kilkoma tygodniami. Poza tym takich miejsc jak Jezioro Białe nie ma w kraju zbyt wiele. Powinniśmy wszyscy starać się je szanować, by służyły jeszcze naszym dzieciom. W tym przypadku nie będzie to już możliwe. W Urzędzie Gminy na temat inwestycji, która tam jest realizowana, nic nie wiedziano. Nikt nie wydawał żadnego pozwolenia na budowę, a tym bardziej na rozpoczęcie jakichkolwiek prac. Urzędniczka, z którą rozmawialiśmy, obiecała zająć się tą sprawą, ale dopiero po świętach. Mimo tego, że wcześniej otrzymała sygnał od naszego czytelnika, który nie mógł się zgodzić z tak ogromną dewastacją terenu. Wszystko wskazuje na to, że nowy właściciel działki, który zniszczył teren, przygotowując go pod sobie znane tylko plany, zostanie ukarany. Z tego co zdołaliśmy ustalić wynika, że jest na to przygotowany. Ma pieniądze i zapłaci za wycięte drzewa, za zniszczenie podłoża. I na tym pewnie się skończy. Wybuduje swój ośrodek, czy co tam planuje i na tym skończy się cała afera. Będziemy śledzić ten przykład bezmyślnego niszczenia środowiska naturalnego i mamy nadzieję, że cała sprawa nie zakończy się na zapłaceniu kar. Tam decyzja może być tylko jedna - konieczność przywrócenia do stanu poprzedniego. Bo chyba nawet ktoś, kto ma pieniądze, nie stoi ponad prawem i nie może bezkarnie niszczyć przyrody. Tekst i foto Jola Marciniak Dziękujemy Państwowej Straży Rybackiej za możliwość wypłynięcia na jezioro i obejrzenia dewastacji od strony wody.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze