Pandemia koronawirusa wymusza od firm stosowanie różnego rodzaju rozwiązań, które pozwalają na ochronę pracowników. W przypadku płockiej sieci ciepłowniczej umożliwia to system zdalnego monitoringu i sterowania.
Jak przyznają przedstawiciele firmy Fortum kiedy w 2018 roku zakończył się jego montaż nikt nie przypuszczał, ze pozwoli on chronić zdrowie pracowników firmy w sytuacji zagrożenia epidemicznego.
– Od 17 marca robię to zdalnie z Oporowa we Wrocławiu, siedząc w kuchni przy dużym stole. W kuchni, bo tu akurat mam najlepszy zasięg internetu. A internet jest mi niezbędny, aby łączyć się z naszym systemem monitorującym pracę sieci i węzłów oraz systemem monitoringu źródeł ciepła we Wrocławiu, Płocku i Częstochowie. Dzięki temu mogę z własnego domu kontrolować, czy zadane przez nas parametry pracy dla źródeł, które dostarczają ciepło do sieci ciepłowniczej, są wystarczające, tak by klienci byli w 100 procentach zadowoleni. Systemy te pozwalają mi również na bieżąco śledzić istotne zmiany parametrów pracy sieci i zakłócenia pracy węzłów. Jeśli przychodzi jakiś alarm o nieprawidłowościach, to także zdalnie mogę bardzo szybko uruchomić służby, które w możliwie najkrótszym czasie są w stanie usunąć awarię – wyjaśnia Andrzej Szydłowski, dyspozytor ruchu.
Więcej w Tygodniku Płockim.
(jac)
Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
Działamy i piszemy dla Ciebie. W czasie utrudnionego dostępu do punktu sprzedaży gazet pomóż nam przetrwać pandemię koronawirusa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W 2028r.? Przespałem 8 lat?
W 2028r.? Przespałem 8 lat?