Reklama

Sezon żeglarski rozpoczęty - Sposób na życie

21/06/2002 11:17
Sezon żeglarski został już rozpoczęty podniesieniem bandery, choć nie wszystkie jachty zostały zwodowane. W pełnej krasie żeglarze Oddziału Nadwiślańskiego PTTK Morka zaprezentują się w Noc Świętojańską, a potem w planach jest Ogólnopolski Rejs Rodzinny po zalewie włocławskim.Ten rok dla żeglarzy zaczął się bardzo pechowo. W styczniu był pożar wisty i spłonęły cztery jachty. O tyle mniej sprzętu jest teraz w klubie, a to oznacza, że czterech armatorów nie będzie w tym sezonie pływać. Pierwsza impreza, to oczywiście tradycyjna parada w Noc Świętojańską, kiedy to wszystkie jachty wystąpią w pełnej krasie. Przy takich pokazach widać najlepiej, jak można wykorzystać sąsiedztwo tak pięknej rzeki, jaką jest Wisła. W II połowie lipca, od 19 do 21, na zalewie włocławskim odbędzie się, jedyna chyba taka impreza w kraju – Ogólnopolski Rejs Rodzinny, połączony z regatami o puchar wójta gminy Nowy Duninów. W zawodach wezmą udział nie tylko płockie jachty, ale zaproszeni goście z całego kraju. – Bo takie zawody – mówi prezes Morki Wiesław Wieczorek, - mają fantastyczną atmosferę. W tym roku będą to już siódme regaty i zawsze wszyscy uczestnicy są bardzo zadowoleni. Każdy chętny może wziąć udział w tym rejsie. Wystarczy mieć kajak i już można startować. Wcale nie trzeba mieć jachtu. Planujemy tradycyjnie dopłynąć do Duninowa, gdzie jest wyznaczony półmetek, wieczorem wszystkich czeka ognisko oraz gry i zabawy, a potem powrót do Płocka. Tradycyjnie we wrześniu żeglarze będą mogli wziąć udział w 33 już Pucharze Wrzosu. Organizatorzy maja nadzieję, że zgodnie z zapowiedzią, regaty odbędą się pod patronatem prezydenta miasta Płocka. Regaty zaplanowano na pierwszy weekend września. Morka, choć pięknie położona, ma sporo kłopotów, głownie z braku pieniędzy na remonty. Tej zimy i wiosny, kra i lody rozbiły umocnienia wodne przy których cumują jachty. Część pieniędzy na remont udało się załatwić w Związku Miast Nadwiślańskich, skąd Morka otrzymała 40 tys. zł. Aby jednak remont był całkowity, potrzeba jeszcze 20 tys. zł. Zresztą plany remontowe, modernizacyjne i inwestycyjne Morka ma bardzo bogate. Żeglarzom się marzy, by powstała przypora wodna i basen – port jachtowy dla wszystkich łodzi. – W Płocku jest kilka klubów żeglarskich – wyjaśnia W. Wieczorek, - najlepiej byłoby się dogadać i zrobić to wspólnymi siłami. Ale ja jestem pełen optymizmu i wierzę, ze w przyszłości uda się et plany zrealizować. My na razie mieścimy się na naszym terenie, ale nowych jachtów nie przyjmujemy, bo brakuje miejsca. Tymczasem mamy około 150 chętnych, którzy chcieliby zapisać się do klubu, niestety nie mamy możliwości ich przygarnąć. W Morce na wodę wychodzi już czwarte pokolenie żeglarzy. Jacht i zainteresowanie ta dyscyplina sportu przechodzi z ojca na syna, a potem na wnuka. Nie ma konfliktów, wszystkich łączy miłość do żeglowania, przekazują sobie doświadczenia, starsi uczą młodszych. W klubie skupionych jest 70 osób, ale z rodzinami jest ich około 300. Oczywiście mają mnóstwo przyjaciół w całym kraju, są zaprzyjaźnieni z żeglarzami z innych klubów, z ludźmi, których spotykają na szlaku. – Bo żeglarstwo to nie tylko zawody sportowe – dodaje W. Wieczorek. – to przede wszystkim rekreacja, poznawanie nowych miejsc, takich których nie udałoby się odwiedzić jeżdżąc samochodem, to bliski kontakt z przyrodą. Po prostu sposób na życie. Jol. Fot. D. Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości