Reklama

Sekret pustej książki

31/07/2019 10:47

W Płocku raczej nie ma wielu autorów, piszących książki dla dzieci. Tym bardziej cieszy debiut Marty Kucharz. Światło dzienne właśnie ujrzał jej literacki debiut pt. „Sekret pustej książki”. Pomysł na napisanie powieści dla najmłodszych przyszedł przypadkowo. – Obiecałam mojej siostrzenicy, że na zakończenie roku kupię jej lekturę na wakacje. Wybrałam popularny wtedy bestseller dla dzieci, który z ciekawości sama przeczytałam. Zaczęłam się zastawiać, czego właściwie dzieci szukają w książkach. Przygody? Zagadek? Ciekawostek? I czy ja bym dała radę coś dla nich napisać? – opowiada autorka.

Bohaterką opowieści Marty Kucharz jest Hania, która… nie lubi czytać. Gdy przeprowadza się z rodzicami i młodszym bratem do nowego domu, w swoim pokoju odnajduje biblioteczkę pełną książek. Nie jest zadowolona z tego faktu. W dodatku czuje się samotna w nowym miejscu. Oprócz nudnej okularnicy nie ma innych dzieci, z którymi mogłaby się zakolegować. Jest też dziwaczna staruszka, która ciągle przygląda się dziewczynce. Wszystko się zmienia, gdy drogi Nudziary i Hani krzyżują się. Wspólnie odnajdują tajemniczą pustą książkę, która otwiera przed nimi drzwi do fantastycznej przygody. Razem rozwiązują szereg ciekawych zagadek, nad którymi czytelnik także może pogłówkować. Dodatkowo dziewczynki zmagają się z problemami, z którymi mierzą się dzieci w wieku wczesnoszkolnym.
Pisanie tej historii poszło Marcie Kucharz bardzo sprawnie.
– Jako, że wszystko zaczęło się od siostrzenicy, to właśnie jej przypisałam jedną z głównych postaci – zdradza autorka. Najwięcej pomysłów na napisanie książki przychodziło jej do głowy w nocy. – Zdarzało się, że budziłam się o 3.00 z nową sceną, ale rano już jej nie pamiętałam. Zaczęłam więc sypiać z notesem i ołówkiem u boku – wspomina pani Marta. Potem musiała poradzić sobie z jeszcze jednym problemem. Zebraniem materiału w jedną spójną całość. Tym razem pomocne okazało się forum dla pisarzy, którzy chętnie udzielali fachowych porad.
Pierwszymi czytelnikami Sekretów zostali mąż i siostra. Po ich pozytywnej ocenie Marta Kucharz zgłosiła się do wydawnictw. I… znaleźli się chętni, by wydać „Sekret pustej książki”.  To pokazuje, że warto realizować marzenia i próbować swych sił.
Marta Kucharz obecnie  zajmuje się wychowywaniem synka. Obecnie mieszka w Szczecinie, gdzie studiowała na uniwersytecie, potem podjęła pracę w przedszkolu. Cały czas z sentymentem wspomina jednak swój rodzinny Płock. – Mieszkałam w bloku przy ulicy Polnej, tuż naprzeciwko Szkoły Podstawowej nr 18, gdzie uczęszczałam jako dziecko. Jako nastolatka ukończyłam „Ekonomik” – wymienia pani Marta. Przyznaje też, że myśli o chwilowym powrocie do Płocka, choćby na wrześniową promocję książki. – Jest to moja pierwsza książka i mogę wyznać, że od zawsze było to moim marzeniem. Taka pamiątka zostaje na zawsze i cieszę się, że mogę podzielić się nią z innymi ludźmi – dodaje autorka.   
Obecnie kończy pracę nad drugą częścią przygód Hani i Aurelii. Po cichu marzy też o wydaniu książki dla dorosłych czytelników. Plan już jest. Teraz znów czas na działanie.

BeeS
fot. archiwum

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości