Na trzech płockich osiedlach: Podolszycach, Międzytorzu i Skarpie, zamiast tradycyjnych altanek śmietnikowych pojawiły się niewielkie, klimatyzowane domki, które, jak się właśnie okazało, będą spełniać rolę super nowoczesnych śmietników, w których odpady będą całkowicie segregowane. To zupełnie nowa jakość w gospodarce odpadami na skalę całego kraju. Pomysł przyszedł z Nowej Soli, gdzie jedna z firm wybudowała domek w Bytomiu Odrzańskim. – Pojechaliśmy tam, obejrzeliśmy o co chodzi, porozmawialiśmy z osobami, które segregowały śmieci i doszliśmy do wniosku z prezesem Mazowieckiej Spółdzielni Mieszkaniowej Lechem Chodkowskim, że wchodzimy w ten system – tłumaczy Jan Bernatowicz, szef Eko-Mazu. – Do tego doszła jeszcze myśl inżynierska firmy Kontener i efekt jest. Na trzech osiedlach stanęło osiem nowoczesnych domków, w których będą pracować kobiety. Dodam, że zatrudniliśmy panie, które od wielu lat nie mogły znaleźć pracy. Pawilony będą jeszcze w tym roku oddane do dyspozycji mieszkańców, którzy wcześniej korzystali ze starych altanek. Mają obsługiwać od 500 do 1000 osób każdy. Dla rodzin nic się nie zmieni, będą odnosić odpady w taki sam sposób jak dotychczas. Szef Eko – Mazu ma nadzieję, że z czasem uda się współpracować z mieszkańcami. Chodzi o wstępne sortowanie odpadów. Na początek na te kuchenne, czyli organiczne i resztę. Być może wszyscy dostaną specjalne torby, w które składać będą śmieci. Zatrudnione przez Eko – Maz pracownice będą sortować śmieci bardzo dokładnie. Te kuchenne będą odkładane do chłodziarek, skąd potem zostaną wywiezione na pryzmy kompostowe w Kobiernikach. Pozostałe odpady będą rozdzielane na co najmniej 16 rodzajów surowców wtórnych. Każde opakowanie zostanie wcześniej dokładnie umyte i sprasowane w specjalnym urządzeniu, a czyste układane w workach na stelażu. Po zapełnianiu zostaną odstawione do Kobiernik i sprzedane. Te odpady, tzw. balast, z którym nic się nie da zrobić, będą składowane w pojemnikach na zewnątrz pawilonu i wywożone na specjalne składowiska, także do Kobiernik. Od chwili otwarcia nowych pawilonów, na wysypisko śmieci będą trafiać wyjątkowo dokładnie posortowane odpady komunalne. Dodatkowo jeszcze pomyślano, aby każdy domek wyposażony był w pojemniki na świetlówki, na baterie, na przeterminowane leki, prasę do zgniatania opakowań, a nawet niszczarki do papieru. To zupełnie nowa jakość w segregowaniu odpadów, bo uda się odzyskać około 80 % wszystkich śmieci. Tylko 20 % zostanie tego balastu, z którym nic nie da się zrobić i nijak go wykorzystać. Nowe domki śmietnikowe będą prawdopodobnie odbierać odpady od rana do zmierzchu. Nie znaczy to, że mieszkańcy nie będą mieli szans na wyniesienie śmieci, choćby w nocy. Przed pawilonem będą ustawione pojemniki, w których będzie można zostawiać torby z resztkami, które zostaną następnego dnia posortowane przez pracownice. Co nowy system zmieni w życiu mieszkańców osiedli? Nadal będą mogli w identyczny sposób wynosić odpady, ale będą mogli się włączyć we wstępne sortowanie, a przynajmniej oddzielanie śmieci kuchennych od reszty. Będzie za to pozytywny efekt sortowania odpadów. – Dla mieszkańców oznacza to wstrzymanie podwyżek opłat za gospodarowanie odpadami – tłumaczy Jan Bernatowicz. – Mam nadzieję, że nowy system zadowoli ludzi, że włączą się do współpracy we wstępnej segregacji, a to będzie tylko z pożytkiem dla wszystkich. Na razie nie ma szans na to, by do 4 pawilonów na Podolszycach, 3 na Międzytorzu i 1 na Skarpie, doszły następne. Póki co koszty ich postawienia i zatrudnienia dodatkowych ludzi są zbyt wysokie, a zwrócą się po około 11 latach. Ale jeśli będą efekty, a te być powinny, to może powstaną kolejne i więcej osób zostanie włączona do segregowania odpadów. Nie ulega wątpliwości, że w ekologię warto inwestować. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze