Jedną z atrakcji Płocka jest unikatowa, przepiękna Skarpa Wiślana, wzgórze na którym położona jest stara część miasta. Szczególnie wiosną i latem, kiedy tonie w zieleni, lub nocą, spowita światłami, przyciąga wzrok i zachwyca. Trudno się więc dziwić przyjezdnym, którzy do Płocka wjeżdżają od strony Gostynina, że chcą zejść schodami z góry nad Wisłę. Niestety, w większości miejsc jest to niemożliwe i nie prędko będzie możliwe.Spacerowanie po Skarpie jest bardzo trudne. Większość zejść, łączących centrum miasta z terenami nad Wisłą, nie nadaje się do tego, by je pokonać w normalnych warunkach. Schody są pokruszone, brakuje wielu stopni, jest brudno, a także niebezpiecznie. Bo zazielenione tereny, pełne przytulnych krzaczków, szczególnie upatrzyli sobie ludzie lubiący sączyć napoje alkoholowe na świeżym powietrzu. Ci, którzy chcieliby tam pospacerować, z obawy o swoje bezpieczeństwo, wolą wybierać inne tereny rekreacyjne.
Schody są częścią krajobrazu Skarpy od wielu lat. Te najbardziej znane, schodzące w dół od pomnika Władysława Broniewskiego, minionej zimy zostały wyjątkowo zniszczone. Ale tego akurat nie dokonał człowiek, lecz natura. Oczywiście człowiek pomógł, ale gdyby dokonywane były takie „normalne” zniszczenia, to nie trzeba byłoby ekspresowo wziąć się za remont. Można byłoby jeszcze trochę poczekać, a remonty schodów robić według przygotowanego planu wieloletniego, który dotyczy uporządkowania całej Skarpy.
Urzędnicy z płockiego Ratusza czekają teraz, aż radni uchwalą wieloletni plan inwestycyjny, gdzie uwzględnione zostaną inwestycje na Skarpie. Dzięki temu będzie można kontynuować prowadzone od 3 lat prace.
Mieszkańcy miasta, urzędnicy i radni zdają sobie sprawę z tego, że koniecznie trzeba odtworzyć i wyremontować istniejące na Skarpie ciągi spacerowe, bo są one potrzebne. – Dzięki monitoringowi Skarpy wiem, że teraz zachowuje się w miarę stabilnie, ale trzeba likwidować pewne miejsca, tak zwane nisze erozyjne – tłumaczy Jerzy Nowakowski, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Płocka.
Prace nad zabezpieczeniem Skarpy zostały rozpoczęte od rejonu Parowy w kierunku Parku na Zdunach, który już służy mieszkańcom Płocka i jak zauważyli stróże prawa, coraz więcej jest tam spacerujących, którzy wypierają osoby preferujące innego rodzaju rozrywki. Z parku są dwa zejścia nad Wisłę, które wymagają tylko bieżących remontów. W tym miejscu można spokojnie zejść na dół.
Prace w parku były realizowane w ubiegłym roku, podobnie jak zabezpieczenia Skarpy przy Kościele Mariawitów w połowie drogi do Domu Technika. W tym roku prace są kontynuowane i najprawdopodobniej zostaną w tym rejonie zakończone. A do wykonania jest jeszcze sporo. Między innymi zagospodarowanie alejek i spływ wód powierzchniowych, włącznie z zabezpieczeniem Jaru Abisynia.
– W projekcie są tu dwa zejścia nad Wisłę, które będą w miejscu istniejących dotychczas i dwa dodatkowe – dodaje dyrektor Nowakowski. – Zamierzamy wykonać je w przyszłym roku. Prawdopodobnie jeszcze w tym roku będzie robione zabezpieczenie niszy przy Mariawitach, jest już na tę inwestycję projekt.
Remont schodów w Jarze Kazimierza jest przewidziany w ramach zagospodarowania kolejnego odcinka. Bo cała Skarpa została podzielona na odcinki, tak jest po prostu łatwiej realizować kolejne projekty. Ostatni powinien być zakończony do 2010 roku. Przynajmniej takie są założenia, czy to się uda, pokaże czas.
Dalszy odcinek Skarpy, to tereny między Hotelem Starzyński i Sądem.
– To zupełnie inny temat, bo prowadzone są prace przy przebudowie amfiteatru i przy tej okazji będą wykonane schody w miejscach dawnych zejść – wyjaśnia J. Nowakowski. – Ich realizacja nastąpi jeszcze w tym, a częściowo w przyszłym roku, zanim amfiteatr zostanie oddany do użytku. Również w tym roku powinna zostać rozpoczęta realizacja odcinka za Katedrą. Najważniejsze w tym miejscu będzie poprawienie istniejących już schodów. Oczywiście muszą zostać odbudowane, bo w wielu miejscach już nie nadają się do tego, by spacerowicze mogli po nich chodzić.
Największy chyba problem jest ze schodami od pomnika Broniewskiego, które od lat są planowane do remontu. – Stan tych schodów pogorszył się po tegorocznej zimie – uważa dyrektor J. Nowakowski. – Stopnie uległy zniszczeniu i dlatego zadecydowano o natychmiastowym remoncie. W tegorocznym planie zabezpieczone zostały środki tylko na bieżące naprawy, a w przyszłości zakres prac musi być zdecydowanie większy, łącznie z odwodnieniem. Dopiero wtedy spacerujący będą mogli bezpiecznie się po nich poruszać. W tym roku w planie został umieszczony remont schodów od Pomnika Broniewskiego do ul. Mostowej. W przyszłym roku wyremontowana zostanie pozostała ich część. Postaramy się, by płocczanie mogli korzystać ze schodów od momentu zakończenia prac w amfiteatrze.
Być może, znów powstanie alejka z różami. Wtedy będzie tak jak dawniej. Starsi płocczanie pamiętają jeszcze jak pięknie wyglądał plac przed pomnikiem Władysława Broniewskiego. Oczywiście pozostaną na swoim miejscu boczne, małe zejścia, z których teraz strach korzystać.
Nieczynne są schody przy moście. Ale na razie trudno mówić szczegółowo o remoncie tego odcinka, bo nie wiadomo, jaka koncepcja zagospodarowania tego terenu ostatecznie zwycięży. Plany są różne. Mówi się o konieczności budowy ścieżki rowerowej między starym a nowym mostem, o ścieżce przez stary most i w zależności od tego, jak ostatecznie wymyślą projektanci, tak przeprowadzone zostaną prace.
Schody przy moście są na razie wyłączone z eksploatacji, są barierki i napisy, że nie można z nich korzystać. Nie ma więc sensu robić teraz jakiegoś bieżącego remontu, bo tam konieczna jest całkowita przebudowa. Być może na dole powstanie w przyszłości port jachtowy w ramach koncepcji Bulwaru Narodów, a to oznacza, że te schody będą miały ogromne znaczenie dla turystów, którzy będą chcieli dostać się do centrum miasta.
Na razie więc trudno wybrać się na spacer po Skarpie bez obaw o własne bezpieczeństwo. Nie dotyczy to jednak całego terenu, bo część prac została już wykonana, o czym przekonało się wielu spacerowiczów. Powoli prace będą kontynuowane i istnieje duże prawdopodobieństwo, że za rok o tej porze, kiedy w płockim amfiteatrze będą odbywać się imprezy rozsławiające miasto w całym kraju, widzowie będą mogli zejść nad Wisłę schodami w dowolnym miejscu. Płock znów zbliży się do Wisły, a kontakt z królową polskich rzek będzie znacznie ułatwiony.
Jola Marciniak
Fot. D. Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze