Wnętrza osiedlowej biblioteki w miasteczku przy rynku, w której zatrzymał się czas. Drewniane regały wypełnione książkami, niektóre w szarych okładkach. Nie wymieniane dawno meble. W środku biurko bibliotekarki i ona sama, wyglądająca od czasu do czasu przez zamalowaną szybę, która ją oddziela od świata na zewnątrz. Co jakiś czas dzwoni telefon. To matka żądająca dokładnych relacji z tego, co dzieje się w bibliotece. A nie dzieje się prawie nic…Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze