Do Płocka docierają kolejne grupy uchodźców z Ukrainy. Miasto stara się zapewnić kolejne miejsca noclegowe. Zapadła już decyzja, aby na ten cel przeznaczyć między innymi dwie hale sportowe – przy Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym nr 2 oraz w Borowiczkach. W płockich szkołach uczy się już około 100 dzieci, które przybyły do naszego miasta od chwili napaści Rosji na Ukrainę, czyli po 24 lutego. To głównie uczniowie szkół podstawowych, ale też młodzież, która rozpoczęła naukę w Jagiellonce, „Siedemdziesiątce” oraz w Zespole Szkół Usług i Przedsiębiorczości. Przez nasze miasto płynie też pomoc skierowana zarówno do uchodźców jak i osób, które pozostały na Ukrainie.
W ubiegłym tygodniu odbyła się konferencja prasowa podsumowująca już przeprowadzone przez płocczan i płocki samorząd działania pomocowe. - W wielu miastach, szczególnie tych na wschodzie Polski, ale też w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu, do których przybywają głównie uchodźcy z Ukrainy jest na granicy katastrofy humanitarnej. Samorządowcy w dużej mierze pozostawieni sami sobie. Cześć z uchodźców wyjeżdża szybko z Polski szukając bezpiecznego życia w innych krajach Europy Zachodnie. Duża część jednak nie ma takich możliwości i pozostaje w naszym kraju. Fala uchodźców nie słabnie i spodziewamy się, że w najbliższych dniach będzie coraz większa Samorządowcy oczekują konkretnych działań rządu, które pozwolą nam lepiej zaopiekować się naszymi gośćmi z Ukrainy. W Płocku sytuacja jest lepsza. Staramy się wspierać duże miasta, między innymi Warszawę, utrzymując między innymi kontakt z prezydentem Rafałem Trzaskowskim. Przyjmujemy każdego dnia jeden – dwa autokary ze stolicy, ale to jest kropla w morzu potrzeb – mówił w czasie konferencji prezydent Płocka Andrzej Nowakowski.
Prezydent Płocka odniósł się też do deklaracji strony rządowej sprzed dwóch tygodni. Wówczas rząd deklarował, że na każdego przyjętego uchodźcę samorządy otrzymają 120 złotych za dzień pobytu. Dziś ta deklarowana kwota spadłą do 40 złotych. - To jest oczywiście do zaakceptowania przez samorządy, ale nie przez podmioty prywatne. Przyłączam się do apelu samorządowców, o działania rządu, które pozwolą uniknąć katastrofy humanitarnej, kiedy w całym kraju znajdą się setki tysięcy osób ociekających przed wojną – dodał Andrzej Nowakowski.
Więcej w Tygodniku Płockim.
(jac)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze