Reklama

Rzepakowe zbiory

04/08/2010 07:31
W naszym regionie rozpoczęły się już żniwa rzepaku. Rolnicy korzystają z każdej chwili i kiedy tylko się wypogodzi, ruszają w pole. Zbiory zapowiadają się gorzej niż to było przed rokiem.
Mimo mniejszych zbiorów rolnicy, którzy zdecydowali się na uprawę rzepaku, nie powinni narzekać, ponieważ cena za ziarno jest wysoka.
Zdaniem Macieja Jabłońskiego, plantatora z gminy Bielsk, żniwa rzepaku są już na półmetku, choć ostatnio przez opady deszczu rolnicy byli zmuszeni je przerwać. To, kiedy kombajny znów wyruszą w pole, zależy głównie od pogody. – Plony w tym roku będą niskie, pomimo że zapowiadały się ładnie. Roślinom nie sprzyjała wiosenna pogoda. W tym roku na łanach rzepaku pojawiły się tzw. odrosty wtórne, co sprawiło, że rzepakowe plantacje nierówno dojrzewają. Ci, którzy nie stosowali oprysków „Randapem”, który przyspiesza zasychanie rzepaku, zbiorą mniej ziarna. Jakość zboża oceniam na średnią. W czasie wzrostu, pomimo stosowania oprysków, było bardzo zachwaszczone chabrem, bratkiem polnym, makiem polnym i rumianem.
Rolnik przewiduje, że w tym sezonie z hektara zbierze około 3 ton ziarna, i podkreśla, że na plantacjach niedoinwestowanych, gdzie zastosowano małą ilość oprysków, plon może być nawet poniżej 2 ton. Jest to sporo mniej niż przed rokiem, kiedy zbiory były na poziomie 4 ton. Tegoroczne straty może zrekompensować wyższa cena za rzepak, która na skupie kształtuje się w granicach 1375 zł za tonę (rok temu 1150 zł/t). Początkowo cena była niższa i wynosiła poniżej 1300 zł, ale ze względu na braki w surowcu, cena wzrosła. – Podmioty skupujące rzepak zabiegają o dostawców, bo jest go w tym roku mało – mówi rolnik z Bielska. Na skupie mogą zapłacić mniej w sytuacji, gdy zboże jest wilgotne lub zanieczyszczone.
Obecnie odchodzi się już od dwuetapowego zbioru rzepaku. Polega on na tym, że rolnik najpierw ścina go tzw. pokosówką, a po kilkunastu dniach młóci kombajnem. To metoda stosowana w sytuacji, gdy pogoda jest stabilna. W tym roku pogoda jest niesprzyjająca, dlatego rzepak młóci się prosto z pnia.
Jak podkreśla Maciej Jabłoński, w przypadku, gdy padający deszcz sprawi, że zbiory będą utrudnione, a rzepak na polu zostanie na dłużej, rolnicy nie muszą obawiać się, że ziarno wyleci. Współcześnie stosowane odmiany i specjalne opryski powodują, że zboże jest bardzo odporne, i jeżeli nie będzie silnego wiatru lub gradu, to może zostać zebrane nawet po żniwach zbożowych.    mś
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości