Na ciekawe spędzenie czasu jest wiele sposobów. Można się zapisać do Ligi Ochrony Przyrody i chodzić po lesie, zbierając grzyby. Komu jednak coś innego w duszy gra, może wstąpić do Fan Clubu, bo przecież już jest w Płocku. Fan Klub Ryśka Wolbacha z „Harlemu” został otwarty 25 listopada w kawiarni artystycznej „Czarny Kot”. Tego bluesmena chyba nikomu nie trzeba przedstawiać, więc na listę błyskawicznie zapisało się ponad 20 osób, w bardzo różnym wieku i z bardzo różnych zakątków regionu. Niektórzy na otwarcie przyjechali specjalnie z Kutna i z Gostynina. I już jest powód do zadowolenia, bo jak na tego typu klub to jest ogromny sukces. Podkreśla to nawet Tadeusz Nalepa, który otwierając podobną organizację w Warszawie, mógł liczyć ledwie na pięć osób. – Fan Club to jednak nie tylko miejsce rozmów o tym co robi Rysiek, czego dokonał i co planuje. Formuła jest znacznie szersza – zdradza Krzysztof Świerad, szef kawiarni. W „Czarnym Kocie” zbierają się bowiem ludzie lubiący posłuchać dobrej muzyki jazzowej czy bluesowej. Tu, przy okazji klubu, dodatkowo będą mogli też dyskutować o tym, dokąd zmierza dzisiejsza muzyka. Pojawią się też znani muzycy, którzy nie tylko zagrają, ale też w klubowej atmosferze opowiedzą o kulisach swojej twórczości. – Chcemy też, by ludzie wymieniali się płytami winylowymi czy kasetami magnetofonowymi z unikatowymi nagraniami. Być może okaże się, że nie trzeba ich szukać na allegro w internecie – dodaje członek klubu Andrzej Kozłowski. Członkowie Fan Clubu będą też mieli darmowe wstępy na koncerty, czy też dostęp do tańszych płyt muzyków. Już wkrótce pierwsza grupa pojedzie na imprezy do toruńskiej „Od Nowy”. Zrzeszone osoby dostaną specjalne identyfikatory według pomysłu graficznego Mirosława Łakomskiego, będące przepustką na tego typu wydarzenia artystyczne. To wszystko oczywiście pod wspólnym szyldem „Fan Clubu Ryśka Wolbacha”. Członków czekają jednak nie tylko same przyjemności, ale też i obowiązki. I nie chodzi tu jedynie o płacenie składek, ale o rzeczywistą pomoc przy organizowaniu imprez, choćby takich jak kolejna płocka noc bluesowa. Pomimo że klub zamierza prowadzić tak szeroką działalność, nie zapominajmy o głównym patronie. Rysiek Wolbach na otwarciu pokazał, że jest bardzo otwartym człowiekiem, w którym nie ma ani krzty snobizmu gwiazdora z list przebojów. Nie szczędził szczegółów z własnego życia, choćby takich, że zaczynał od piosenki turystycznej. Zanim zaczął grać w Harlemie był jeszcze w Babsztylu, z którym nagrał wielki przebój „W siną dal”. Muzyką na poważnie zainteresował się na studiach, a dokładnie na Akademii Wychowania Fizycznego. Kto by pomyślał, że kariera muzyczna powiedzie go do bluesa! Kolejne zebranie Fan Clubu Ryśka Wolbacha planowane jest w „Czarnym Kocie” 29 grudnia. Zostaną wybrane wtedy władze organizacji. Nie zabraknie również muzyki. Uwaga! Wkrótce ruszy też strona internetowa, gdzie będzie można śledzić na bieżąco poczynania idola i jego fanów. BeeS
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze