Reklama

Rozmowa z Janem Rzeszotarskim, dyrektorem Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu, z okazji 50-lecia MWM

17/02/2021 15:47

Zdradzi pan, czy jest w skansenie jedno wyjątkowo bliskie panu miejsce?
Takich miejsc jest wiele. Każde przenosi do innej, wyjątkowej przeszłości. Jednym z nich jest niezwykle urokliwa chałupa z Rzeszotar Zawad pochodząca z XIX wieku, innym – skromna chata szewca. Gdy idę piaszczystą drogą przez wieś, po prawej stronie mijam wierzby i rosnące na polach zboża, w oddali widzę wiatrak koźlak. Po lewej sztachetowe lub wyplatane z gałęzi płoty. Za nimi ogródki z kępami kwiatów, ziołami, warzywami i chałupy – bielone wapnem albo błękitne od ultramaryny. Kury grzebią w ziemi, kozy skubią trawę, w ogrodzeniu pasą się owce. Wieś jak malowana. Można się zrelaksować i przenieść w czasie.

Jakie było Pana pierwsze spotkanie z Muzeum?
Od samego początku powstania skansenu bardzo chętnie odwiedzałem to miejsce i nigdy mi się nie znudziło. Może dlatego, że przyjemnie kojarzyło mi się z wakacjami, które w dzieciństwie często spędzałem na wsi. Pomimo, że rodzice nie mieli własnego gospodarstwa to chodziło się do gospodyni po mleko i jajka, u ogrodnika wybierało i wyrywało własnoręcznie marchewkę z pola, a w dni targowe koniecznie odwiedzało się rynek, gdzie można było namówić Babcię na same „niesamowicie niezbędne do życia rzeczy”. Właśnie tutaj podczas spacerów mogłem przeżyć namiastkę takiego życia. 
 

Reklama

W tym roku świętuje pan również swój osobisty jubileusz 30-lecia pracy jako dyrektor skansenu. Spodziewał się pan, że wizja tworzenia, rozwijania tego miejsca będzie tak absorbująca?
Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu już od wielu lat jest jednym z ważniejszych punktów na mapie turystycznej Mazowsza. Każdego roku odwiedza nas kilkadziesiąt  tysięcy turystów. Marka naszego muzeum – rozpoznawalna i ciesząca się popularnością – jest również utożsamiana z Sierpcem, powiatem sierpeckim, czy szerzej z Mazowszem Płockim. Tym samym Muzeum stało się pewnego rodzaju emblematem, wizytówką naszego regionu. 

Spodziewał się pan, że przez tyle lat będzie pan tworzył, rozwijał to miejsce? 
Nie spodziewałem się, że przez tyle lat będę mógł z pasją współtworzyć to miejsce. Od 1990 roku na stanowisku dyrektora Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu realizuję plany rozbudowy i rozwoju placówki. Staram się w sposób nowatorski kierować Muzeum, harmonijnie realizując wszystkie założenia statutowe wcielając w życie idę, która narodziła się 50 lat temu. Turystyka odgrywa wielką rolę w społeczności lokalnej. Dzięki działaniom podejmowanym przez Muzeum wzrasta zapotrzebowanie na różnego rodzaju formy twórczości odwołującej się do lokalnych tradycji. Dlatego współpracujemy na wielu płaszczyznach z twórcami, artystami, rzemieślnikami. Wspomnieć wystarczy: kowala, plecionkarza, szewca, bednarza, młynarza, rzeźbiarzy, garncarza i wielu, wielu innych pochodzących, przede wszystkim z okolic Sierpca twórców i rzemieślników. Dzięki współpracy z nami angażują się oni w życie Muzeum, ale też kontynuują tradycje, częstokroć rodzinne i upowszechniają wiedzę o zajęciach, zawodach niekiedy zapomnianych lub nieznanych – chociażby dzieciom. Aktywizacja tych środowisk ma duże znaczenie dla lokalnej społeczności. Oczywiście współpracujemy również z lokalnymi instytucjami, zespołami tanecznymi i wokalnymi, którzy występując podczas imprez organizowanych w Muzeum prezentują szerokiej publiczności repertuar nawiązujący do tradycji ludowych naszego regionu. Przy realizacji poszczególnych projektów Muzeum współpracowało m.in. z: Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie, Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego Narodowym Instytutem Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów a także lokalnymi instytucjami kultury, placówkami oświatowymi, twórcami i stowarzyszeniami.

Reklama

Pół wieku istnienia MWM, to ogromne zmiany. Jakie innowacyjne pomysły udało się wprowadzić?
Dzięki wieloletnim staraniom możliwe stało się uzupełnienie wiejskiej zabudowy tworzącej muzealną wieś o brakujące budynki gospodarcze, a także przepiękny osiemnastowieczny kościół przeniesiony ze wsi Drążdżewo. Muzeum wzbogaciło się też o drewniany, wyjątkowy w swojej architekturze i historii dwór z Uniszek Zawadzkich, a istniejący dwór z Bojanowa został przebudowany oraz wyposażony w sprzęty i meble charakterystyczne dla siedzib dworskich z XIX i XX wieku. 
Podjęliśmy kroki zmierzające do dalszej rozbudowy skansenu o wieś przydrożną, co pozwoli na ukazanie innego typu zabudowy, a tym samym na szersze spojrzenie na problematykę osadnictwa i kultury dawnej wsi mazowieckiej. Została opracowana wielobranżowa dokumentacja projektowa 37 wielkokubaturowych obiektów wraz z ich zagospodarowaniem. Udało się zrealizować nierealny początkowo pomysł budowy kompleksu muzealno – wystawienniczego, co w sposób znaczący przyczyniło się do zwiększenia atrakcyjności muzeum. W ramach kompleksu powstały między innymi pracownie, magazyny zbiorów, sale wystaw stałych, sale konferencyjne i szkoleniowe, miejsca noclegowe, stajnie, amfiteatr, parkingi. Powstały stałe wystawy obrazujące wystrój wnętrz w dworze z Bojanowa i Uniszek Zawadzkich, prezentujące transport dworski czy bogatą kolekcję rzeźby ludowej ze zbiorów Muzeum. 


Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
Działamy i piszemy dla Ciebie.  W czasie utrudnionego dostępu do punktu sprzedaży gazet pomóż nam przetrwać pandemię koronawirusa.

Reklama

Teresa Radwańska-Justyńska
fot. MWM w Sierpcu

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości