O sytuacji w PKN Orlen dyskutowano na otwartym spotkaniu w płockim Spółdzielczym Domu Kultury. Mówili o niej m.in. szefowie związków zawodowych w Orlenie i kandydaci na parlamentarzystów z PiS.
Za stołem prezydialnym zasiedli Bogusław Pietrzak, przewodniczący Międzyzakładowego Związku Pracowników Ruchu Ciągłego, Henryk Kleczkowski, szef NSZZ „Solidarność”, Wojciech Kępczyński, były przewodniczący regionu płockiego „Solidarności” oraz parlamentarzyści – senator Marek Martynowski, posłowie Marek Opioła i Maciej Małecki.
Rozpoczynając spotkanie senator Marek Martynowski stwierdził, że trzeba porozmawiać o relacjach między zarządem a związkami zawodowymi oraz władzami Płocka. - Praktycznie od ośmiu lat, kiedy zmienił się zarząd, toczymy ogromne wojny, aby relacje pracodawca-pracownik uległy poprawie. W zasadzie nie ma żadnego dialogu. W ciągu tych ośmiu lat z prezesem Jackiem Krawcem spotkaliśmy się ze dwa-trzy razy – stwierdził Bogusław Pietrzak.
Mówił o czterech ważnych sprawach dla związków zawodowych. Pierwsza z nich to zmiana systemu pracy z pięcio- na czterobrygadowy. - Ta zmiana wprowadzona od stycznia tego roku spowodowała, że zlikwidowano w zakładzie produkcyjnym 150 etatów, a drugie tyle w spółkach. Sprawiła też, że są problemy z odbieraniem dni wolnych, urlopami, szkoleniami. Po prostu brakuje ludzi – mówił Bogusław Pietrzak.
Podniósł także kwestię likwidacji radiowęzła. Jego zdaniem nastąpiło to dlatego, że swoje audycje miały związki zawodowe. Kolejna sprawa to powrót zarządu Orlenu do Płocka. - W budynku przy ul. Chemików całe drugie piętro stoi puste, a w Warszawie wynajmuje się biura dla zarządu – stwierdził. Do tej kwestii nawiązał także Albert Kołodziejski, który kandyduje na posła. Zaznaczył, że zadał zarządowi Orlenu kilka pytań związanych z kwestiami finansowymi. Jedno z nich dotyczyło sprawy biurowca w stolicy – Zapytałem, czy prawdą jest, że wynajęcie biur w Warszawie kosztuje 26 mln zł rocznie. Nie otrzymałem żadnej odpowiedzi – stwierdził.
Bogusław Pietrzak poruszył też kwestię spółek w grupie kapitałowej. Jego zdaniem prowadzona jest wobec nich polityka grabieżcza. Spółki próbuje się też sprzedawać.
Szef NSZZ „Solidarność” mówił o tym, że Orlen odwrócił się od Płocka i konieczna jest zmiana tego trendu.
Na spotkaniu wypłynęła także kwestia zarobków w Orlenie. Bogusław Pietrzak zaznaczył, że ok. 300 osób z kierownictwa firmy zarabia ok. 140 mln zł rocznie. A podawana oficjalnie średnia na poziomie ok. 9 tys. zł miesięcznie to mit.
Parlamentarzyści przyznali, że o wielu sprawach słyszeli i interweniowali w tych kwestiach. - Ale jako przedstawiciele opozycji byliśmy traktowani per noga – mówił Marek Martynowski.
Kandydaci na parlamentarzystów z ramienia PiS zapewnili, że jeśli ich ugrupowanie wygra wybory i stworzy rząd, będą robić wszystko, aby zarząd Orlenu wrócił do Płocka. - Ale chcemy jasno i uczciwie powiedzieć, że nie będzie to jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Trzeba będzie nad tym pracować – stwierdził Marek Opioła.
(gsz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze