Blisko setka widzów oklaskiwała w Dobrzykowie kolarski peleton Tour de Pologne. Jak mówi burmistrz Gąbina Krzysztof Jadczak, to niezwykłe wydarzenie dla lokalnej społeczności.
Na Mazowszu Płockim Tour de Pologne zawitał podczas drugiego etapu, który prowadził z Torunia do Warszawy. Barwy peleton przejechał przez gminę Nowy Duninów, płockie Radziwie, gminę Gąbin i Słubice. Na ziemi gąbińskiej głównym punktem zbiórki kibiców było rondo w Dobrzykowie.
Przygotowania do powitania kolarzy rozpoczęły się dzień wcześniej. To wtedy strażacy z OSP w Dobrzykowie na placu przy rondzie ułożyli ze słomy potężny rower. Miał ok. 30 metrów długości i został pomalowany na biało-czerwono. Towarzyszył mu napis „OSP Dobrzyków pozdrawia”. Rowerowa instalacja została przygotowana z myślą o helikopterze towarzyszącym wyścigowi. Strażacy-ochotnicy z terenu gminy Gąbin zabezpieczali trasę przejazdu peletonu. Na trasie było blisko 50 strażaków z jednostek OSP w Gąbinie, Dobrzykowie, Topólnie, Troszynie i Czermnie.
Kibice na dobrzykowskim rondzie zaczęli się zbierać na ponad godzinę przed pojawieniem się kolarzy. Byli wyposażeni w narodowe flagi i flagi z godłem gminy i miasta Gąbin. Potężny baner z godłem zawisł na strażackim podnośniku. Kolarzom kibicował także burmistrz Krzysztof Jadczak. – To dla nas duże wydarzenie. Nie wiadomo czy jeszcze kiedyś będziemy gościć u nas Tour de Pologne. Myślę, że przejazd peletonu to wydarzenie dla każdej gminy. W końcu możemy podziwiać naszych najlepszych kolarzy z Rafałem Majką na czele, opromienionym ostatnimi sukcesami w Tour de France – mówił burmistrz.
Zanim pojawili się kolarze, przy kibicach w Dobrzykowie zatrzymało się auto dyrektora wyścigu. Czesław Lang i towarzyszący mu Daniel Olbrychski porozmawiali z kibicami i wymienili pozdrowienia. Potem było już oczekiwanie na peleton. Najpierw pojawiła się jednak trójka uciekających kolarzy. Po ponad trzech minutach przyjechała główna grupa. Kolarze przemknęli dość szybko, a za nimi ciągnęła się potężna kolumna aut technicznych. Przejazd peletonu wzbudził spory entuzjazm. Były brawa i okrzyki. (gsz)
fot. Grzegorz Szkopek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze