Wysokie ceny zbóż
Na rynku zbóż wciąż mało jest żyta, jęczmienia paszowego oraz wysokiej jakości pszenicy. Niska dostępność tych zbóż powoduje, że ceny płacone za ziarno są bardzo wysokie. Niestety, mimo wysokich cen na skupach, rolnicy z naszego regionu obawiają się, że tak jak to było przed laty, przy okazji wzrosną również ceny środków potrzebnych do produkcji.
W płockiej spółce „Silopol” za pszenicę paszową można dostać 630 zł, za żyto 400 zł, a pszenżyto 500 zł. W skupie zbóż podkreślają, że brakuje na rynku pszenicy o wysokich parametrach. Mała dostępność tego zboża powoduje, iż młyny kupują często ziarno pszenicy o niższej jakości. W dobrym roku poszłoby na paszę, a teraz trafia na mąkę chlebową.
– W tym roku intensywne opady deszczu spowodowały, iż część łanów przerosła chwastami. Ze względu na bardzo utrudniony zbiór zboża koszty były wysokie. Co z tego, że zboże jest drogie, jeśli większość jest słabej jakości i trudno jest nam je sprzedać, albo kupowane jest po bardzo niskiej cenie – mówią rolnicy z okolic Płocka.
Okazuje się, że zbiory są nie tylko wyraźnie niższe, ale także zdecydowanie gorszej jakości. Głównym tego powodem była niekorzystna pogoda po osiągnięciu dojrzałości przez zboża, związana z jednej strony z nadmiernymi opadami, a z drugiej ze stosunkowo wysoką temperaturą. W efekcie nawet kilkudniowe opóźnienia żniw były często przyczyną wyraźnego pogorszenia jakości ziarna.
Podkreślając fakt ograniczonych możliwości skorzystania przez producentów rolnych z podwyżek cen skupu ziarna, Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych przestrzega firmy produkujące środki do produkcji rolnej (nawozy, środki ochrony roślin, maszyny) przed podwyższaniem cen, jak miało to miejsce trzy lata temu. Związkowcy podkreślają, że takie działanie pogłębi tylko regres w produkcji zbóż, a w efekcie nie przysporzy im zysków, bo rolnicy nie będą mieli pieniędzy na sfinansowanie zakupu droższych środków.
Obawy co do podwyżek cen ma Bogusław Jankowski, rolnik z gminy Bielsk. – Kilka lat temu tona saletry kosztowała 125 zł, teraz po tym jak ceny zboża wzrosły, tona saletry ma kosztować na wiosnę 1200 zł. Firmy muszą na rolnikach zarobić. Tutaj potrzebna jest ingerencja państwa.
Podwyżek obawia się również Lech Dąbrowski, rolnik z gminy Stara Biała. Wspomina, że podobna sytuacja jak dziś była, kiedy zostały wprowadzone dopłaty obszarowe. – Wtedy ceny środków produkcji rolnej i maszyny poszły automatycznie w górę. Warto zauważyć, że te dopłaty idą do rolnika tylko częściowo, bo dzięki podwyżkom reszta wspiera handel produktami potrzebnymi do gospodarowania, tym samym rolnicy wspierają całą gospodarkę.
Producenci zbóż nie mogą zrozumieć, dlaczego w Polsce nie korzysta się z możliwości regulacji sytuacji na rynku zbóż. Podkreślają, że działania stabilizujące rynek leżą w interesie producentów zbóż, ale leżą także, a może przede wszystkim, w interesie konsumentów oraz zakładów przerabiających ziarno.
mś
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze