Reklama

Rodzina z trójką dzieci straciła dach nad głową. Potrzebna pomoc dla pogorzelców z Bodzanowa

Rodzina z trójką dzieci straciła dach nad głową. Do pożaru doszło w nocy, 21 października w Bodzanowie.

- Mogliśmy stracić coś więcej niż dom i to przeraża najbardziej. Wciąż próbujemy dojść do siebie po tym, co się wydarzyło – mówi Kinga Witkowska, którą dotknęła ta tragedia.

Sytuacja w jakiej się znalazła - tuż przed zimą - 5-osobowa rodzina poruszyła wiele osób. Błyskawicznie ruszyła zbiórka dla pogorzelców.

Najważniejsze, że... 

Kinga Witkowska w dramacie, który ją spotkał zauważa wiele dobrych rzeczy. Przede wszystkim jej najbliższym nic się nie stało. Ogień został zauważony w porę. Pogorzelcy znaleźli też schronienie u rodziny.

Reklama

- Udało się uratować ubrania i rzeczy najpotrzebniejsze do życia. Część wymaga odświeżenia, ale to naprawdę drobiazg wobec tego, co mogło się wydarzyć – mówi pani Kinga.

Powrót do normalności nie będzie prosty 

Wiadomo jednak, że pożar wyrządził ogromne szkody. Powrót do normalności będzie wymagał nie tylko dużo pracy, ale też poniesienia ogromnych kosztów naprawy. Rodzina chce znów stanąć na nogi i powoli odbudować swoje życie.  Małżeństwo z trójką dzieci na pewno nie zostanie pozostawione samo sobie.

Reklama

Do pomocy ruszyło wiele osób

Pożar domu sprawił, że do pomocy ruszyło wiele osób. Piersi do pożaru wezwani zostali strażacy z OSP Bodzanów. Pomoc okazał też ksiądz proboszcz Krzysztof Świerczyński, który zapewnił rodzinie bezpieczne miejsce. Na kryzysową sytuacją zareagował również Urząd Miasta i Gminy Bodzanów oraz Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Bodzanowie. Popłynęła stąd nie tylko pomoc materialna. Natychmiast uruchomiono tutaj zbiórkę datków dla Kingi, Henia, Rysia, Józia i Daniela.

Reklama

Na profilu facebookowej MGOPS w Bodzanowie pojawiły się post. Cytujemy jego treść:

Kochani, zwracamy się do Was z ogromną prośbą o wsparcie dla Kingi, Daniela i ich trójki małych dzieci, którzy w jednej chwili stracili wszystko. Pożar zniszczył ich dom. W mgnieniu oka zniknęło to, co budowali latami. Na szczęście wszyscy ocaleli, ale teraz stoją przed ogromnym wyzwaniem, jak zacząć wszystko od nowa? Kinga i Daniel to dobrzy, serdeczni ludzie, którzy zawsze potrafią nieść pomoc innym. Dziś to oni potrzebują naszej pomocy. Każda wpłata — nawet najmniejsza — to krok ku normalności, i zapewnienie bezpieczeństwa ich dzieci”.

Reklama

Obok posta podany jest również numer konta, na który można dokonywać wpłat dla pogorzelców. Podajemy go także naszym czytelnikom, którzy chcieliby pomóc w nieszczęściu i wesprzeć rodzinę wpłatą - 67 9011 0005 0970 0547 2000 1290.

fot. OSP Bodzanów 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości