- Ja nie pokazuję, jak ma być, ale jak jest, w sposób inny, ciekawy, żeby uświadomić rzeczy, o których wiemy, ale zapomnieliśmy. Tekst Słonimskiego pozostaje aktualny i to jest jego siła. Zrobiłem tylko niewielkie skróty i dodałem odniesienia do współczesności. To ma być dobrze opowiedziana i dobrze zagrana historia – mówi Rafał Sisicki, reżyser spektaklu „Rodzina”. O przygotowaniach do sobotniej premiery realizatorzy opowiedzieli podczas konferencji prasowej w Teatrze im. Szaniawskiego.
„Rodzina” Antoniego Słonimskiego została napisana w 1933 roku. To jedna z trzech komedii autora, która cieszyła się powodzeniem w międzywojniu. Tytułową rodzinę tworzą mieszkańcy ziemiańskiego dworku, ale jak się okaże – także przybysze. W roli właściciela Lekcic wystąpi Mariusz Pogonowski. Lucysię zagra Magda Tomaszewska. Hansa – Bogumił Karbowski, Rosenberga – Henryk Jóźwiak.
- Staram się, żeby w repertuarze były rzeczy o współczesnej Polsce. Jedna pozycja zawsze, choć nie wprost, odnosi się do tego, co za oknem. Nasz spektakl brzmi aktualnie w dzisiejszych realiach nie tylko polskich, ale europejskich. Tekst Słonimskiego to też obcowanie z piękną polszczyzną – powiedział dyrektor płockiej sceny, Marek Mokrowiecki.
Reżyser Rafał Sisicki stwierdził, że wiele ważnych spraw w jego życiu toczy się, kiedy jest w Płocku. - To tutaj debiutowałem jako aktor w „Samobójcy" Nikołaja Erdmana i zostałem dwa sezony. Publiczność może mnie pamiętać z roli Księcia Lulejki w „Pierścieniu i Róży“. W 2004 roku wyreżyserowałem „Opowieść wigilijną” - dodał Sisicki.
Scenografię do spektaklu przygotowała Aleksandra Szempruch. Muzykę – Krzysztof Misiak. Premiera odbędzie się w sobotę (5 października) o godz. 19.00.
(lesz)
Fot. Piotr Sobczak
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze