Reklama

Rodzice walczą o miejsca dla swoich dzieci

25/02/2009 09:01
Po długich rozważaniach, ze względu na zły stan techniczny postanowiliśmy rozpocząć procedurę likwidacji Miejskiego Przedszkola nr 8. Nawet jeżeli placówka pozostanie (decyzję podejmą radni miejscy na sesji – przypisek redakcji) w nowym roku szkolnym nie zrobimy do niej naboru. Ze względu na niepokojące raporty dotyczące stanu technicznego budynku, nikt z nas nie weźmie odpowiedzialności i nie zdecyduje się na to, by od września dzieci kontynuowały tam naukę. Tak zastępca prezydenta Piotr Kubera uzasadniał, podczas spotkania z rodzicami, decyzję o zamiarze likwidacji MP 8 w Płocku. Rozwiązaniem i uzasadnieniem oburzeni byli rodzice. W ich ocenie to najzwyklejszy brak zrozumienia dla potrzeb mieszkańców osiedla Skarpa i Winiary. A władze miasta najprostszymi sposobami chcą się pozbyć problemu modernizacji czy budowy przedszkola w tym rejonie. Z rozgoryczeniem przypominali, że przewidziane do likwidacji przedszkole w wydanej przez prezydenta miasta publikacji jest jednym z wyborczych postulatów. A zburzenie przedszkola będzie tragiczne w skutkach. Dla kogo? Dla naszych dzieci – mówili rodzice.

W trakcie dyskusji w ratuszu rodzice przyznawali rację prezydentowi, że budynek przedszkola nr 8 (jednego z kilku w mieście tak zwanego typu ciechanowskiego) jest w fatalnym stanie. – Rozumiemy potrzebę jego remontu, wręcz odbudowy. Oczekujemy, że jako mieszkańcy tego osiedla będziemy mieli zagwarantowane odpowiednie warunki, do których zaliczamy również zapewnienie naszym dzieciom miejsc w przedszkolach – mówili rodzice.

Podkreślali, że świadomie wybrali to przedszkole ze względu na piękną lokalizację, doskonałą kadrę, przyjazną atmosferę. Niestety, zdaniem zastępcy prezydenta, w obecnej chwili żadna z propozycji rodziców: dotycząca generalnego remontu, czy też budowy w tym miejscu nowego przedszkola, nie jest w zakresie możliwości miasta. – Z naszych analiz wynika, że nie ma potrzeby budowy w tym rejonie miasta nowego przedszkola. Białą plamą na oświatowej mapie Płocka w tym zakresie są Południowe Podolszyce. Nie ma możliwości, aby dwa przedszkola były budowane równocześnie. Miasto nie ma na to pieniędzy – wyjaśniał zastępca prezydenta Płocka, Piotr Kubera.

Dodawał, że nie ma także szans generalnego remontu placówki, bo do takiego się już nie nadaje. Najpewniej zatem będzie zburzona, bowiem jej techniczny żywot zakończył się. Według ekspertyz przedszkole może funkcjonować do października 2009 roku. Dyrektor wydziału edukacji Urzędu Miasta Płocka Ewa Adasiewicz wyjaśniała, że rejon Starego Miasta w Płocku ma najgęstszą sieć przedszkoli. W odległości 1000 metrów funkcjonują 3 takie placówki. – To nie jest zła wola czy brak chęci. Zostaliśmy zmuszeni do podjęcia takiej decyzji. Po prostu budynek zaczął niszczeć w tempie szybszym, niż by na to wskazywały pierwsze ekspertyzy. Dzieci z MP nr 8 będą przenoszone całymi oddziałami z wychowawcami do innych placówek, które działają w najbliższym rejonie, czyli: MP nr 3 (ul. Gałczyńskiego), MP nr 10 (ul. Skłodowskiej), MP nr 19 (ul. Słowackiego), ewentualnie do MP nr 25 (ul. Kazimierza Wielkiego) – odpowiadała dyrektor Ewa Adasiewicz.

Rok przedszkolaka

– bez przedszkola

Te argumenty nie przekonywały jednak rodziców, budziły raczej ich wątpliwości. Byli rozżaleni tym, że o zamiarze zostali poinformowani dopiero w ostatniej chwili. – Nikt nie brał naszych uwag, sugestii i pomysłów pod uwagę. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi na nasze pismo skierowane do prezydenta. Od 2006 roku, czyli od wykonania pierwszej ekspertyzy, brakowało chęci porozumienia. Nasze próby znalezienia wyjścia z sytuacji, a takie było możliwe, spełzły na niczym. Uważamy, że nasz pomysł na zagospodarowanie ładnej, dużej działki był do przyjęcia i możliwy finansowo do realizacji w czasie dwóch – trzech lat. Ale przedszkola buduje się tylko dla Podolszyc – mówił jeden z rodziców.

Kolejni uczestniczący w spotkaniu mówili, że propozycje rodziców (włącznie z projektem i wizualizacją) nadal są godne uwagi, aktualne i warte kolejnego wspólnego przeanalizowania. Proponowali jeszcze jedną ekspertyzę, która pozwoli określić, co można zrobić, aby to przedszkole przetrwało do czasu budowy na tej samej działce nowego obiektu. – Dlaczego budujemy przedszkola dla Podolszyc, Imielnicy, Borowiczek, ale nie dla Winiar i Skarpy, skoro to osiedle zaczęło odżywać? MP nr 8 jest jedynym przedszkolem, które obsługuje dwa osiedla. Na tym obszarze mieszka 11.990 osób, co stanowi 9,43% wszystkich płocczan – mówiła matka jednego z przedszkolaków z MP nr 8.

Przypominała, że właśnie jest rok przedszkolaka i może warto byłoby jednak życzliwiej spojrzeć na problemy rodziców. Tym bardziej, że niedawno w tym rejonie (na Winiarach) zlikwidowano już jedno przedszkole. O tym przypominał radny Stanisław Kwiatkowski. – Może inspektor zamknie przedszkole, ale nikt z radnych nie zagłosuje w sprawie likwidacji przedszkola. Codziennie osiemset matek jedzie na Winiary do pracy. Korzystają z opieki placówek, zlokalizowanych najbliżej ich miejsc pracy. Jak w tej sytuacji można zamykać drugie przedszkole od strony zachodniej miasta? – mówił Stanisław Kwiatkowski.

Zastanawiał się także, dlaczego od trzech lat nic nie zrobiono w kierunku remontu skoro ekspertyzy pokazywały, że przedszkole niszczeje. Prezydent Kubera odpowiadał, że troska o to była również rolą radnych miejskich, a nie tylko zarządu. Przypominał także, że dla miasta priorytetem odnośnie budowania przedszkoli są zapotrzebowania osiedli, bo takie są sugestie rodziców, a nie przypisywanie dzieci do przedszkoli, zlokalizowanych w pobliżu miejsc pracy rodziców. Obecnie największe zapotrzebowanie występuje na Podolszycach Południe. – Dlaczego zatem w roku ubiegłym, skoro znany był doskonale stan techniczny zrobiono nabór i nadal nie podjęto starań, by uratować miejsca dla dzieci. Od kilku lat miastu brakuje miejsc dla chętnych w przedszkolach. Bo najłatwiej zamknąć – mówili rodzice.

Rodzice zapowiadają, że będą walczyć o przedszkole. Prezydent obstaje przy stanowisku, że naboru nie będzie, nawet jeśli na sesji radni nie zagłosują w sprawie jego likwidacji. Radny Kwiatkowski pytał czy jest szansa budowy na obecnej działce nowego przedszkola w perspektywie najbliższych kilku lat. Prezydent Kubera odpowiadał, że samorząd nie widzi takiej potrzeby. Obecnie do przedszkola nr 8 przy Kazimierza Wielkiego 52 uczęszcza 105 dzieci, nie wszyscy chętni zostali przyjęci. Przypomnijmy, że w Płocku istnieją jeszcze dwa przedszkola typu ciechanowskiego. Czy im także grozi zamknięcie?

Teresa Radwańska-Justyńska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości