Kierowcy doskonale znający drogę wojewódzką 575 na odcinku od Płocka do Dobrzykowa, a dalej przez Kamion aż do Kazunia, jeśli mogą, omijają ją szerokim łukiem. Już na zaledwie kilkukilometrowym odcinku można stracić albo zawieszenia, albo resztki nerwów. – Zamiast ją remontować wprowadzono rok temu ograniczenie prędkości do 50 km na godzinę. I co? Przy kolejnych dziurach pojawi się radar, a może kolejny znak z ograniczeniem prędkości do 30 km na godzinę? – pytają złośliwie użytkownicy tej drogi.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze