W dniu wczorajszym 19 sierpnia zakończyła się VIII pielgrzymka Ojca Świętego Jana Pawła II do Ojczyzny. Mimo że jej trasa przebiegała z dala od naszego miasta, to jednak można w niej znaleźć mały aspekt płocki. Wiadomo, że Papież przybył, aby poświęcić w Krakowie-Łagiewnikach Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Tu znajduje się grób świętej Faustyny Kowalskiej, tu znajduje się namalowany przez Adolfa Hyłę obraz Jezusa objawiony po raz pierwszy Faustynie właśnie w Płocku przy Starym Rynku 22 lutego 1931 roku.W swoim "Dzienniczku" pod tą datą Faustyna zapisała: "Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w białej szacie. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa promienie, jeden czerwony, a drugi blady". Wtedy też usłyszała siostra Faustyna polecenie wymalowania obrazu według tej wizji oraz obietnicę opieki nad każdym, kto będzie go czcił. George Weigel, amerykański filozof i teolog, autor znakomitej biografii Jana Pawła II "Świadek nadziei", podkreśla, iż nie jest przypadkiem, że przesłanie św. Faustyny pojawiło się w połowie XX wieku, strasznego wieku masowego zabijania, okrucieństwa, fałszywych ideologii, których skutkiem stała się rozpacz, zanurzenie w konsumpcjonizmie, rezygnacja z bardziej wymagającej wizji człowieka. Autor, odwołując się do sugestywnego obrazu ewangelicznej przypowieści, nazywa wiek XX wiekiem marnotrawności, a ludzkość tego stulecia synem marnotrawnym. Jan Paweł II przez cały swój niezwykły pontyfikat niesie światu i Polsce przesłanie o tym, że dom Ojca jest dla nas wciąż otwarty, gdyż Bóg jest bogaty w Miłosierdzie. I z takim przesłaniem przybył do nas po raz kolejny. Amerykański biograf papieża przypomina, że od początku swego pontyfikatu Jan Paweł II naucza współczesny świat, przeżywający coraz intensywniejsze procesy integracyjne i globalizacyjne, że instytucje wolności – demokracja i wolny rynek – wymagają silnej podbudowy moralnej, aby nie były bezdusznymi mechanizmami, ale mogły skutecznie służyć dobru człowieka. Polska natomiast, ukształtowana przez nauczanie Papieża, ma szansę w strukturach Unii Europejskiej dać świadectwo, że demokracja nie ma szans bez wartości, że nie ma wolności bez prawdy. Po roku 1989, po upadku komunizmu Jan Paweł II w czasie kolejnych pielgrzymek, swoistych narodowych rekolekcji, towarzyszył nam w drodze ku wolności. Uczył nas prawdziwej wolności, wołał o wychowanie do dojrzałej wolności, takiej, która wyzwala, a nie zniewala człowieka. Dlatego w roku 1991 znad Bałtyku wołał do nas, byśmy budowali nową ojczyznę na fundamencie Dekalogu, dziesięciu prostych słowach, od których zależy przyszłość człowieka, narodu, państwa, Europy i świata. Wołał o wymiar świętości w życiu człowieka i społeczeństwa. Ostrzegał przed ateizowaniem życia społecznego i państwowego pod pozorem światopoglądowej neutralności. Ubolewał nad kryzysem polskiej rodziny, brał w obronę życie nienarodzonych. Przypominał o znaczeniu prawdy w życiu publicznym i osobistym, prosił o przywrócenie należnego miejsca cnocie prawdomówności w każdym wymiarze życia. Ostrzegał przed używaniem drugiego człowieka w charakterze narzędzia do realizacji własnych celów. Bronił należytej godności ludzkiej pracy. Jednym słowem, wołał o przywrócenie ładu moralnego, który jest fundamentem życia każdego człowieka i każdego społeczeństwa. Rozbudzał także nasze poczucie dumy z naszego miejsca w Europie. Uczył o wielorakim znaczeniu europejskości, zarówno tej zrodzonej z ducha chrześcijańskiego, jak i tej, która narodziła się u progu nowożytności i wyrażała się w formule: "żyjmy tak, jakby Boga nie było". Ostrzegał przed urządzeniem świata według tej ostatniej reguły, gdyż takie próby zawsze, wcześniej czy później, obracają się przeciw człowiekowi, na co mieliśmy dowody w XX wieku. George Weigel podkreśla, że najważniejsze przesłanie, jakie Jan Paweł II chciałby przekazać swoim rodakom, zamyka się w słowach wypowiedzianych przez Papieża już w czerwcu 1979 roku: "Nie zapominajcie waszych korzeni! Nie zapominacie kim jesteście! Nie zapominajcie kultury ukształtowanej przez chrześcijaństwo, która wyznacza obecność Polaków na świecie i daje Polsce możliwość budowania wolnego i prawego społeczeństwa opartego na zasadach moralnych". Jan Paweł II mówi do nas od 24 lat. Czy słuchamy go wystarczająco uważnie?
Wiesław Kopeć
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze