Reklama

Reanimacja intensywnej terapii

25/11/2003 18:43
W piątek odbyło się uroczyste otwarcie oddziału intensywnej terapii i anestezjologii w Szpitalu Wojewódzkim na Winiarach. Chociaż ta część szpitala funkcjonuje już od początku września, to nadal brakuje funduszy pozwalających na jej całkowite wyposażenie w odpowiednią liczbę łóżek i sprzętu monitorującego życie pacjentów.Prace remontowe oddziału rozpoczęto wiosną bieżącego roku. Dzięki środkom finansowym uzyskanym w ramach tak zwanego kontraktu wojewódzkiego szpital otrzymał na rozbudowę i modernizację cztery miliony złotych. Z tego sześćset tys. zł na oddział intensywnej terapii (dodatkowo trzysta tysięcy dołożono z budżetu szpitala) i trzy miliony czterysta na remont bloku operacyjnego. Koszt prac modernizacyjnych oddziału, zakończonych w lipcu bieżącego roku, zamknął się w kwocie dziewięciuset pięćdziesięciu tysięcy złotych. - Może tu funkcjonować miejsce dla szestansu łóżek: dziesięć dla dorosłych oraz sześć dla noworodków i dzieci. Spełniamy normy, zgodnie z którymi ilość znajdujących się tu łóżek powinna stanowić dwa procent ich ogólnej liczby znajdujących się w całym szpitalu - powiedział dyrektor Stanisław Kwiatkowski.
Ale chociaż oddział jest wyremontowany (zakończony remont oddziału jest pierwszym, który przeprowadzono w czasie jego trzydziestoletniego funkcjonowania) i spełnia normy określone przez ministerstwo zdrowia, nie może w pełni funkcjonować. Bolączką jest brak odpowiedniego, całkowitego wyposażenia. A szpitalny budżet nie ma na ten cel wolnych środków. Pomimo dużych nakładów oddział nadal dysponuje starymi sześcioma łóżkami, których w stosunku do potrzeb jest zdecydowanie za mało. Trzy nowe sale oddane po remoncie wciąż stoją puste. W skali roku na oddział przyjmowanych jest od dwustu pięćdziesięciu do dwustu osiemdziesięciu pacjentów, z olbrzymiego dwustu pięćdziesięciotysięcznego rejonu, który obsługuje szpital. Na zakup niezbędnej dla oddziału aparatury monitorującej i podtrzymującej życie pacjentów oraz wielopozycyjnych łóżek potrzebna jest łącznie suma blisko miliona złotych.
- Prowadzone są rozmowy z przedstawicielami największych firm funkcjonujących na naszym terenie. Mamy zapewnienia pomocy i wsparcia przy realizacji kolejnego, niezmiernie ważnego, bo ratującego ludzkie życie przedsięwzięcia. Wierzę, że te pertraktacje zakończą się pozytywnie - powiedział dyrektor Kwiatkowski.

Szpital na Winiarach jest jedyną placówką na terenie byłego województwa mazowieckiego, która w przypadku jakichkolwiek masowych nieszczęśliwych wydarzeń w największych płockich firmach może zagwarantować ofiarom pomoc. - Dlatego tak ważna jest pomoc finansowa i zakup wyposażenia dla tego oddziału - powiedział Stanisław Kwiatkowski.
Będzie to możliwe do realizacji, jeżeli płoccy przedsiębiorcy pójdą w ślady niemieckiego przedsiębiorcy Andreasa Schumachera, który przekazał dla szpitala nowy sprzęt w postaci łóżek wielopozycyjnych, łóżek tak zwanych “oiomowskich”, wózków inwalidzkich, transportowych, drobnego sprzętu, który będzie wykorzystany na innych oddziałach szpitalnych. Na razie jeszcze cały tir ze sprzętem czeka na odprawę celną, ale w ciągu najbliższych kilku dni powinien dotrzeć do Płocka.
Piątkową uroczystość otwarcia oddziału poprzedziło spotkanie rady społecznej szpitala, w czasie którego omawiano sprawy związane z planem finansowym placówki na rok przyszły.
rad
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości