Dwóch rannych kierowców autocystern i trzy spalone zbiorniki na węglowodory ciężkie to skutki wybuchu i pożaru, do którego doszło o godzinie 2.00 w sobotę 15 listopada. Ranni znajdują się w szpitalu wojewódzkim w Płocku, chociaż ciężej poszkodowany w każdej chwili może być przewieziony do specjalistycznej kliniki w Siemianowicach Śląskich.Na razie nie wiadomo, dlaczego eksplodowały trzy zbiorniki z węglowodorami. Ogień błyskawicznie przeniósł się na dwie z kilku stojących w pobliżu autocystern. Według świadków akcji ratowniczej kabiny samochodów dosłownie się stopiły pod wpływem temperatury. W pierwszych minutach ratownicy nie byli pewni, czy nie ma ofiar śmiertelnych.
Kiedy strażacy opanowali żywioł, ranni kierowcy byli już w szpitalu na Winiarach. Jeden z nich był ciężko poparzony. Niestety, nie można go było przetransportować do specjalistycznych placówek w Warszawie czy Siemianowicach Śląskich. Nie pozwalał na to zarówno stan zdrowia jak również unosząca się nad Płockiem gęsta mgła. W poniedziałek, 17 listopada, rano mężczyzna nadal przebywał w płockim szpitalu, jego stan był stabilny.
W akcji gaśniczej brało udział trzynaście jednostek zakładowej i państwowej straży pożarnej. Na pomoc wezwano także jednostki z sąsiednich województw, jednak później, kiedy okazało się, że siły z Płocka poradzą sobie z opanowaniem żywiołu, wycofano je.
Teraz specjalna komisja wyjaśnia jakie były przyczyny pożaru. Władze PKN ORLEN S.A. podjęły działania mające na celu zapewnienie jak najlepszej opieki poszkodowanym oraz pomoc ich rodzinom zarówno w zakresie opieki psychologa jak również pokrycia wszelkich kosztów związanych z sytuacją.
Po raz kolejny okazało się, że nasze miasto tak naprawdę nie jest przygotowane na podobne sytuacje. To prawda, że strażacy ugasili pożar szybko i sprawnie, być może zapobiegając większej ilości ofiar. Niestety służby medyczne nie są odpowiednio wyposażone. W żadnym z płockich szpitali nie ma specjalistycznego sprzętu do leczenia oparzeń, chociaż to w naszym mieście jest największy zakład chemiczny w kraju, a w Plebance pod Płockiem w bazie magazynowej PERN-u stoi kilkadziesiąt zbiorników z wyrobami paliwowymi. Może warto pomyśleć o zapewnieniu kilku miejsc w szpitalach dla osób poszkodowanych w podobnych wypadkach i warto, żeby o to zadbały wspólnie władze obu firm, jak również płockie samorządy.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze