W maju 2019 roku Radosław Sobolewski otrzymał licencję UEFA PRO dającą mu prawo do prowadzenia drużyny Ekstraklasy. 6 sierpnia skorzystał z oferty Wisły i podjął swoją pierwszą samodzielną pracę. Trener podpisał kontrakt do końca sezonu z opcją przedłużenia na następny rok.
- Pierwszy raz propozycję pracy w Płocku dostałem rok temu, ale wtedy odmówiłem, bo najpierw chciałem zrobić licencję, żeby móc samodzielnie prowadzić drużynę. Teraz czuję się na tę pracę gotowy – powiedział na pierwszej konferencji prasowej nowy trener Wisły Płock Radosław Sobolewski.
Sezon 2019/2020 rozpoczął się dla płockiej Wisły fatalnie. W dwóch pierwszych spotkaniach trener Leszek Ojrzyński kierował zespołem z trybun, co w efekcie dało drużynie tylko jeden punkt po remisie 1:1 w 1. kolejce z Górnikiem Zabrze. Po porażce z Lechem w Poznaniu 0:4 w 2 kolejce trener ogłosił, że z przyczyn osobistych odchodzi z pracy.
Funkcję Ojrzyńskiego objął jego asystent Patryk Kniat, który po swoim samodzielnym debiucie w Ekstraklasie z Lechią Gdańsk (1:2) pożegnał się po meczu ogłaszając, że Wisła Płock ma już nowego trenera.
Kilka godzin później okazało się, że to Radosław Sobolewski, były zawodnik Nafciarzy, pracujący ponad 3 lata na stanowisku asystenta, ostatnio przy Macieju Stolarczyku w Wiśle Kraków.
Sobolewski przyjechał do Płocka sam, bez żony z zamiarem całkowitego poświęcenia się pracy. - Na razie nie patrzę w tabelę, czas do pierwszego spotkania, a zagramy dopiero 18 sierpnia z Piastem w Gliwicach, będziemy się poznawać. Zanim zdecydowałem się podjąć pracę w Płocku oglądałem mecze drużyny. Na wnioski przyjdzie czas. Najpierw musimy zdiagnozować problem, a jeśli taki znajdziemy, to go rozwiązać – zapowiedział.
Próbę zatrudnienia szkoleniowca zarząd Wisły Płock podjął już wcześniej. - Rok temu podjął próbę rozmowy ze mną przedstawiciel Płocka, ale wtedy odmówiłem tylko i wyłącznie z tego powodu, że najpierw chciałem uzyskać wszystkie licencje, żeby móc samodzielnie prowadzić zespół. Teraz mój warunek został spełniony i teraz czuję się gotowy. Już ponad trzy lata zbierałem doświadczenia będąc asystentem, a całe życie jestem przy piłce. W pewnym momencie swojego życia doszedłem do wniosku, że to jest to co chcę robić. Wiem, że mam wiedzę i wiem, że potrafię ją przekazać – zapewnił dziennikarzy.
Potwierdził, że ma swój pomysł na zespół Wisły. - Nie zaryzykowałbym podjęcia tej pracy, gdybym nie miał pomysłu. Polski rynek trenerski jest bardzo specyficzny i jeśli nie wykorzystam otrzymanej szansy, to myślę, że mogę zniknąć z rynku na długo. Dlatego podejmując pracę w Płocku wiem, co chcę zrobić, jak to zrobić, a wy tylko trzymajcie kciuki – poprosił Radosław Sobolewski.
Powody wystosowania propozycji pracy do Sobolewskiego wyjaśnił także prezes Wisły Płock Jacek Kruszewski. - Są sytuacje nie do przewidzenia, do opanowania. Zatrudniając trenera Ojrzyńskiego nie spodziewaliśmy się, że będziemy się tak szybko rozstawać. Nasze problemy zaczęły się od odejścia trenera Jerzego Brzęczka, które także było niespodziewane. Potem były dwa wybory trenerskie, z perspektywy czasu muszę przyznać, zupełnie nietrafione, a wreszcie chcieliśmy żeby został z nami trener Ojrzyński, ale tak się nie stało – zaczął sternik klubu.
Zdaniem prezesa Kruszyńskiego, historia zaczyna się od nowa. - To jest początek samodzielnej pracy trenera Sobolewskiego. My doskonale pamiętamy Radka z boiska, wiemy, jakim był wojownikiem, liderem zespołu. Doskonale go pamiętam, siedziałem na trybunach i oglądałem z przyjemnością drużynę prowadzoną przez niego. Cztery lata gry w Wiśle, to były wzloty i upadki, pożegnał się w nienajlepszych okolicznościach, ale do tego nie ma co wracać. Do tej pory klub się zmienił, stadion już nie jest jednym z najlepszych w Polsce, zmienili się też ludzie. My chcemy dawać szansę, by tu się młodzi fachowcy rozwijali i to jest kolejny wybór, idący w tym kierunku.
Radosław Sobolewski dostał szansę pracy w Wiśle, bo jest młody, żądny sukcesu, trener na dorobku, a jego cechy charakteru, które poznaliśmy w czasie występów w ekstraklasie dają nadzieję na to, że będzie tym szkoleniowcem, na jakiego Wisłą Płock czeka.
Razem z R. Sobolewskim w sztabie szkoleniowym będą pracować: pierwszy asystent Mariusz Kondak, z którym współpracował w Wiśle Kraków, a drugim Sławomir Nazaruk, również były piłkarz Wisły Płock. Ten drugi dołączy do zespołu nieco później.
Jola Marciniak
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze