To był bardzo ważny mecz z wielu względów. Przede wszystkim prestiżowym, w końcu w półfinale Pucharu Polski Wisła jest pierwszy raz. Płocczanie grali z zespołem II-ligowym, a w ekstraklasie w tym roku nie wygrali jeszcze ważnego meczu. W roli trenera, a właściwie konsultanta zespołu, po raz pierwszy występował Mirosław Jabłoński. Czy zespół pod jego kierownictwem, obok umiejętności, będzie miał także szczęście?Obie drużyny sporo sobie obiecywały po tym występie. Choć Radomsko broni się przed spadkiem do III ligi, to była szansa na to, by poradzić sobie przed własną publicznością ze słabą ostatnio Wisłą. Dla płockiego zespołu to była nadzieja na pierwsze w tym sezonie zwycięstwo. Długo jednak, przez cale 90 minut spotkania, bramki nie padały. Choć mecz mógł się podobać, to najbardziej podobają się gole. Tych jednak nie było, ale i strzałów, po których piłka mogła znaleźć się w siatce, było tyle co na lekarstwo. W I połowie znacznie więcej okazji stworzyli gospodarze, którzy chcieli udowodnić, że coś potrafią. Po przerwie Wisła nadal nie wierzyła, że może w Radomsku zrobić pierwszy krok do finału Pucharu Polski. Przez wiele minut ani razu płoccy piłkarze nie zagrozili bramce Radomska. Dopiero w końcówce, jeszcze w regulaminowym czasie gry, kiedy gospodarze myśleli, że mecz zakończy się bezbramkowym wynikiem, Dariusz Romuzga wypatrzył Wahana Gevorgyana, który wyłożył idealną piłkę Ireneuszowi Jeleniowi, a ten musiał ją tylko wepchnąć do siatki. Tego wyniku Radomsko nie było już w stanie zmienić. Niedaleko od Radomska, w Łodzi, rozgrywany był drugi półfinał, gdzie Widzew podejmował Wisłę Kraków. Pojedynek zakończył się zwycięstwem gości 2:1, ponieważ jednak w barwach gospodarzy wystąpił zawodnik grający w tej edycji Pucharu Polski w innej drużynie, prawdopodobnie wynik zostanie zweryfikowany na 3:0 dla Wisły. Mecz rewanżowy z Radomskiem rozegrany zostanie 23 kwietnia o godz. 20.00 w Płocku. Nie trzeba dodawać, że Wisła jest w tym pojedynku faworytem, podobnie jak Wisła Kraków w drugim półfinale, wszystko więc wskazuje na to, że w finale spotkają się dwie Wisły, a ta płocka może w ten sposób znaleźć się w europejskich pucharach. Trzymamy kciuki. Radomsko: Pilarz - Klepczyński, Prokop, Dopierała, Jóźwiak, Kowalczyk, Folc (46 Kazimierowicz), Lato, Bednarczyk, Leszczyński, Tomasiak (73 Pluta) Wisła: Kapsa - Jurkowski, Wojnecki, Romuzga, Wasilewski, Jakubowski, Ekwueme, Preiksaitis, Nazaruk (70 jeleń), Mikulenas (72 Vileniskis), Gevorgyan (90 Maćkiewicz). Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze