Reklama

Rabuś i paser z zarzutami

26/11/2008 09:13
Mieszkaniec jednej z podpłockich miejscowości od maja tego roku okradał pedagogów, którzy w pokojach nauczycielskich zostawiali swoje rzeczy. 35-latek ukradł laptopa, kilkanaście telefonów komórkowych, portfele z pieniędzmi i dokumentami. W ubiegłym tygodniu zatrzymali go kryminalni z płockiej komendy. Razem z paserem, któremu dostarczał fanty, ma już postawione zarzuty.



Rabuś ma 35 lat. Mieszka w jednej z podpłockich wsi. Rozstał się z żoną, dorywczo pracuje na budowach. To jednak nie starcza na utrzymanie. Na swoim koncie ma już odsiadkę w więzieniu. Jakieś dwa lata temu odbywał karę za notoryczne prowadzenie auta po pijanemu. Prawdopodobnie za kratkami usłyszał, że można znaleźć łatwiejszy sposób na życie.

– I zaczął go wcielać w życie od maja tego roku. Pewnego dnia w czasie zajęć szkolnych wszedł śmiałym krokiem do szkoły w Ciachcinie w gminie Bielsk.. Nie krył się po kątach, nie kulił, więc nie wzbudził żadnych podejrzeń. Wkroczył do pokoju nauczycielskiego, w którym akurat nikogo nie było. Zgarnął należący do jednej z nauczycielek laptop, przeszukał jej torebkę, zabrał pieniądze i równie pewnie, bezczelnie wyszedł – relacjonuje asp. Grzegorz Twardowski, kierownik posterunku policji w Bielsku, który nadzoruje obecnie czynności procesowe związane z kradzieżami.

Po raz kolejny złodziej pojawił się w szkole we wrześniu. Tym razem na cel wziął podstawówkę w Sikorzu w gminie Brudzeń. Tak samo jak poprzednio z podniesioną głową wkroczył do pokoju nauczycielskiego. Znalazł tam torebkę należącą do odbywającej praktykę kobiety. Zabrał jej telefon komórkowy oraz portfel z pieniędzmi i dokumentami samochodowymi. Pod koniec września doszło do kolejnej kradzieży. Tym razem nauczycielka ze szkoły w Bulkowie straciła portfel z pieniędzmi i dokumentami.

Nikt nie zwrócił również uwagi na pewnego siebie mężczyznę kroczącego korytarzami szkoły w Ciućkowie w gminie Mała Wieś. Z pokoju nauczycielskiego zespołu szkół zabrał pieniądze i komórkę.

– Początkowo każdy posterunek w Bielsku, Bodzanowie, Wyszogrodzie i Brudzeniu prowadził odrębne sprawy związane z kradzieżami w szkołach. Szybko dostrzeżono podobieństwa i wszystko zostało przekazane do nas, do Bielska, bo tu miało miejsce pierwsze zdarzenie. Od początku pomagali nam kryminalni z płockiej komendy i to oni wpadli na trop najpierw pasera, a w końcu złapali też złodzieja – dodaje Grzegorz Twardowski.

Paser jest mieszkańcem tej samej miejscowości co 35-letni miłośnik pokojów nauczycielskich. Kiedy przeszukano jego dom, policjanci znaleźli laptopa, trzynaście telefonów komórkowych i siedem kart startowych do tych urządzeń. Część fantów pochodzi na pewno z kradzieży, policja sprawdza pochodzenie pozostałych.

– W samo południe 18 listopada kryminalni weszli do domu złodzieja. Tu też było wiele „ciekawych” rzeczy. Między innymi trzy telefony komórkowe i cztery portfele. Mężczyzna był spokojny i przyznał się do kradzieży. Mówił, że to co rabował, sprzedawał na życie – dodał Grzegorz Twardowski.

Paser i rabuś mają już postawione zarzuty. To jednak nie koniec. Zarzutów może być więcej. Policjanci z Bielska skontaktowali się już z kolegami z komend w Gostyninie i Płońsku. Także na terenie tych powiatów odnotowano podobne kradzieże.

– Wszystko wskazuje na to, że to nasz „ptaszek” grasował tam na gościnnych występach – podsumował Grzegorz Twardowski.   

(jac)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości